Wiedza Niesie Spokój

W kategoriach buddyjskich wiedza zaczyna się na stwierdzeniu, że wszystkie zjawiska są iluzją, nie posiadają własnej egzystencji i są złożone z nieskończonej ilości warunków. Tutaj chciałbym jednak opowiedzieć o nieco innej wiedzy, choć takie założenia stanowić mogą dobrą podstawę do poznania.

Przeszkadzające emocje takie jak zazdrość, gniew, pożądanie, chciwość, głupota są według tradycyjnej psychologii tybetańskiej są niczym innym jak mądrościami. Co to oznacza? Trudne emocje stanowią reakcję na zewnętrzne warunki, są pewną patologiczną odpowiedzią na nie. Przekształcenie je w mądrości sprawia, że nie czujemy dyskomfortu z nimi związanego a w zamian mamy pewien intelektualny wgląd bądź zrozumienie.

Śmiem twierdzić, że podstawą wewnętrznego balansu jest rozumienie swojego środowiska. Jeśli jesteśmy otoczeni przez świat i ludzi, których nie rozumiemy, to w naturalny sposób pojawia się dezorientacja, niechęć bądź pragnienie. Świadomość jak rzeczy funkcjonują daje nam komfort życia w uporządkowanym świecie, który jest naszym przyjacielem a nie wrogiem. Świat staje się przedłużeniem nas samych i vice versa.

Mądrość, o której mówię pojawia się na drodze dystansowania się od negatywnych emocji, które w nas siedzą, a najlepszą do tego drogą jest medytacja. Praktyka ta pozwala w sposób intuicyjny rozumieć wiele rzeczy z naszego życia- nie na drodze analizy a raczej jako przebłyski zrozumienia.

Medytacja prowadzi do uspokojenia umysłu, tak więc przyzwyczajamy się do poprawnego myślenia i czucia. Ta przestrzeń pozwala na komfort przyjrzenia się naszemu światu z dystansu. Z tego zaś rodzi się przekształcenie negatywnych emocji w mądrość.

Nie ma według mnie większej radości i komfortu niż przebywanie w środowisku, które jest zupełnie zrozumiałe. Jeśli osiągniemy pewną stabilność w naturalny sposób będziemy w stanie zrozumieć mądrość mądrzejszych od nas ludzi, co jeszcze bardziej wprowadzi w nas harmonię.

Budda powiedział, że źródłem cierpienia i nieskończonego kręgu odrodzeń jest po prostu… niewiedza!

Świat Dzieci

Istnieje w biologii (oraz w pewnym stopniu w psychologii) pojęcie neotenii (ang. neoteny), które określa rozwój dziecięcych cech u osobników dorosłych. Ludzka ewolucja generalnie kieruje się tą zasadą, ludzie na przestrzeni stuleci coraz bardziej nabierają cech dziecka w swoim wyglądzie (płaskie twarze, stosunkowo krótkie ręce, mało rozbudowany nos, duża głowa). W psychologii również istnieje to pojęcie, które oznacza faworyzowanie psychicznych cech dziecięcych.

W Japonii istnieje pojęcie określające ukierunkowanie tej kultury- kawaii. Oznacza ono coś miłego, niewinnego, dziecięcego i jest generalnie poszukiwane i powielane przez mieszkańców tego kraju. Cała kultura popularna zaadoptowała ten rys psychologiczny i można go znaleźć w filmach, kreskówkach, sposobie ubioru, zachowania.

Jednak Japonia nie jest jedynym krajem kierującym się tą wytyczną. Jeśli spojrzymy na kulturę wizualną świata zachodu to w znacznym stopniu jest ona dziecinna- reklamy operują uproszczonymi rysunkami o pastelowych kolorach z bajkowo przedstawionymi obiektami. Na portalach społecznościowych występują dziecinne emoji, naklejki, reakcje, na Facebooku można nawet stworzyć rysunkową wersję siebie, swojego awatara.

Cechą zdziecinnienia jest krótki okres skupienia uwagi na jednej rzeczy oraz wyobraźnia, kreatywność, fantazjowanie. Ta druga właściwość charakterystyczna jest dla małych dzieci, które nie mają jeszcze rozwiniętej percepcji świata, kreatywność według psychologii jest dysocjacją, odrealnieniem, ucieczką w świat fantazji. Jednocześnie jednak cecha ta jest bardzo pożądana we współczesnym świecie- właściwie cała nasza kultura opiera się nie na przedstawianiu rzeczywistości a na wymyślaniu i konsumowaniu „bajek”.

Wspomniana niezdolność skupienia się na jednej rzeczy przez dłuższy czas także świadczy o infantylizmie, tak samo jak ucieczka od rozumu na rzecz emocji i doświadczenia. Współczesny świat, pomimo iż aspiruje do bycia intelektualnym, jest tak naprawdę wrogiem logicznej analizy.

Doświadczenie świata z powodu wspomnianych wyżej charakterystyk jest więc zawężone u współczesnego człowieka. Preferowane są wyraźne, intensywne bodźce, niczym śpiewające i tańczące zabawki w oczach dziecka. Preferujemy osoby o dziecinnych cechach, na przykład jest udowodnione, że mężczyzn pociągają kobiety, które mają dziecięce cechy.

Symptomatycznym jest, że na portalu YouTube najchętniej oglądanym filmem jest piosenka dla dzieci „baby shark” mająca 8 miliardów wyświetleń.

Trauma i Przebudzenie

Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie piszę w tym poście z pozycji osoby przebudzonej- ja śnię w znacznym stopniu swoje życie, ale mam kilka refleksji, które być może kogoś zainspirują.

Każdy miał w swoim życiu doświadczenia przykre, traumatyczne, nie tylko w dzieciństwie. Niemiłe sytuacje w życiu sprawiają, że zaczynamy wypracowywać mechanizmy obronne- rzeczywistość staje się powoli źródłem zagrożenia, środowiskiem niepewnym, nieprzewidywalnym.

Mechanizmy obronne to generalnie stwarzanie własnej wersji rzeczywistości, simulacrum, inaczej ujmując świata iluzji.

Zazwyczaj wydaje nam się, że postrzegamy rzeczywistość i większość z was pewnie zaprzeczy, że żyje w iluzji. Dzieje się tak dlatego, że cały czas postrzegamy rzeczy, ludzi swoimi oczami, słyszymy dźwięki i robimy rzeczy, które przynoszą rezultaty. Sen, w którym jednak jesteśmy polega na tym, że nie mamy świadomości, że śnimy.

Na czym ten miraż więc polega? Polega na mechanizmach obronnych. Mechanizmy te to po prostu sposoby myślenia i percepcji, które wynikają z naszej próby kompensacji bólu, który doświadczyliśmy w przeszłości.

Weźmy pod uwagę hipotetyczny przykład człowieka, który jest narażony na krzyk, słowną agresję w swoim środowisku przez dłuższy czas. Reakcją na takie długofalowe poniżanie może być w najlepszym wypadku depresja zaś w najgorszym psychoza. Przykre doświadczenia kształtują nas w większym stopniu niż nam się wydaje, gdyż dzieje się to w dużej części poza świadomością, nie jesteśmy po prostu świadomi jak trauma przebudowuje nas wewnętrznie. Tak więc rezultatem wystawienia się na ciągłe zagrożenie może być negacja nas siebie, utrata własnego poczucia wartości, wycofanie, bądź też stworzenie alternatywnej wizji rzeczywistości w naszych głowach. Psychoza polega na oderwaniu od prawdziwego świata i zbudowanie iluzorycznego systemu wierzeń, które kompensują nieprzyjemne doświadczenia.

Powyżej dałem przykład skrajny, ale dzieje się to także w mniej patologiczny sposób- przykre wydarzenia sprawiają, że zamykamy się w oblężonej wieży własnego świata poprzez oglądanie telewizji, jedzenie, bycie ciągle zajętym czymś, internet, muzykę, seks.

Taki mechanizm dotyczy większości ludzi. Wszyscy uciekają od rzeczywistości. Jest tak naprawdę niewielu ludzi, którzy nie śnią, którzy są przebudzeni. Na czym więc polega bycie przebudzonym? Na pozbyciu się strachu przed światem, na wyjście z własnego kokonu naszego ego. Jest to proces długotrwały, czasem trwającym dziesięciolecia, ale myślę, że to gra jest warta świeczki.

Nie Bój Się Nudy

Dalsza część moich fascynacji wykładami Sama Vakina (dla przypomnienia- profesora psychologii o IQ 190), wykład, o którym będę mówił znajduje się tutaj:

Sam Vaknin mówi w nim, że nuda jest reakcją psychologiczną na nadmiar bodźców płynących ze świata- jeśli widzimy 20 z kolei film akcji, to powoli zaczynamy czuć nudę. Ten nadmiar bodźców ma być naturalnym sposobem, w jaki świat funkcjonuje- świat wg niego taki po prostu jest.

Nuda jest zdrową reakcją na kontakt ze światem bez „filtrów”, na bezpośrednie dotykanie rzeczywistości, jest więc według izraelskiego psychologa czymś pozytywnym.

Jednocześnie jednak nudzenie się jest jednym z podstawowych wrogów naszej cywilizacji- staramy się za wszelką cenę jej nie czuć. Vaknin wymienia 4 podstawowe strategie na usuwanie jej: nieświadomość, fantazja, działanie i rozrywka. Wspomina on, że prawie zawsze staramy się unikać nudy stosując te cztery strategie- za fantazję uznaje on między innymi religię a także proste fantazjowanie, aktywność to po prostu robienie ciągle czegoś.

Zaznacza on, że strategie te są nieskuteczne- potrzebujemy coraz silniejszych bodźców, aby się nie nudzić, z kolei przeładowanie bodźcami prowadzi z powrotem do tego stanu. Jest to ucieczka od rzeczywistości, zaś znakiem, że jesteśmy w kontakcie ze światem jest nuda właśnie. Posiada ona bowiem terapeutyczną właściwość- jeśli ją zaakceptujemy to prowadzi ona do doświadczania świata takim, jaki jest.


Tak pokrótce wygląda pogląd pana Vaknina. Spodobał mi się on z wielu powodów, przede wszystkim dlatego, że mam podobne obserwacje tego, dlaczego ludzie nie medytują. Tym czymś jest strach przed niepokojem, zmiennością, niestałością, znużeniem, smutkiem. Bardzo trafiła do mnie jego argumentacja, że strach przed nudą jest tak naprawdę strachem przed rzeczywistością.

Substytut Rzeczywistości

Louis Althusser, jeden z bardziej wpływowych myślicieli XX wieku, zbudował swoją teorię społecznych narracji. Wg niego wszystkie teksty kultury, czyli wszystkie komunikaty o jakiejś strukturze, służą tak zwanej interpolacji, czyli zaangażowaniu odbiorcy w dyskurs danej ideologii. Jednocześnie to, co nas angażuje w jakąś ideologię, komunikat, który jest do nas wysyłany, jest tylko myślową fabrykacją, schematem nie będącym rzeczywistością.

Althusser określił takie treści mianem tekstów, które posiadają ograniczony do swojej wewnętrznej logiki sposób opisu świata. Aby je zrozumieć filozof sugerował znalezienie pustych luk w takiej teorii, gdyż każdy taki światopogląd odrzuca określone pytania i fragmenty rzeczywistości, które nie pasują do stawianych założeń.

Przykładem takiego zbioru cech jest reklama, która zabiega o zaangażowanie potencjalnego klienta stwarzając uproszczoną i ograniczoną wizję świata.

Testem tego typu jest każda idea, która do nas dociera, jakkolwiek głupia i antyintelektualna by nie była- tekst popowej piosenkarki, przepis na ciasto, romans w formie książkowej.

Ta teoria dała mi do myślenia. Zastanawiające jest to, że angażują uwagę nas takie myśli instant, w proszku, gotowe do szybkiego strawienia. Należą do nich religie, poglądy polityczne, konsumeryzm, hobby, poglądy na społeczeństwo, poglądy na temat morderców i tak dalej. Można by się zastanowić ile jest faktycznej rzeczywistości w tych wszystkich nurtach myślowych, które kształtują naszą percepcję.

Myślę, że akceptowanie takich narracji jest tak rozpowszechnione, gdyż jest to pozornie prostsze od samej rzeczywistości. Świat jest często nieprzewidywalny, ludzie zachowują się nie tak, jak sobie wyobrażamy, zaś odkrywanie własnego sensu w tym wszystkim jest pracochłonne i wymaga wysiłku, więc wygodniej dla nas jest przyjąć już istniejące nurty myślowe za swoje, mimo, iż posiadają swoje braki.

Dzieje się to jednak kosztem jakości naszego życia. Jeśli postrzegamy świat przez jakiś filtr, to w dużej mierze widzimy tylko odbicie własnej psychiki w tym wszystkim. Świat staje się nieuświadomionym odbiciem naszych wewnętrznych tendencji, nie zaś bezpośrednim doświadczeniem czegoś nam nieznanego.

Rzeczywistości jednak nie ma co się bać, choć jest często chaotyczna i niezrozumiała. Interakcja ze światem i innymi ludźmi bez filtrów jakiejś ideologii potrafi być bardzo satysfakcjonująca. Moim zdaniem warto zadać sobie wysiłek i zapytać siebie, czy nie przyjmuję jakichś założeń apriori przed samym doświadczeniem. Warto siebie zapytać, czy nie podchodzę do innych ludzi z jakimiś uprzedzeniami lub koncepcjami na ich temat. Wtedy świat staje się źródłem świeżego doświadczenia. Mi osobiście pomocne w tym jest pogląd, że każdy choć zachowuje się czasem egoistycznie bądź w ograniczony sposób, to posiada doskonałą naturę, a wszystko inne dookoła jest doskonałe takie jakie jest.

Polska Polityka Z Perspektywy Psychologii

Według teorii osobowości Sama Vaknina istnieją dwa podstawowe typy ludzkie- psychotyczny i narcystyczny.

Pierwszy z nich polega na projekcji wewnętrznego świata psychiki ludzkiej na świat zewnętrzny. Przykładem tego jest idea Boga- eksterioryzacja naszych pragnień na zewnątrz, aby potem móc się z tym zjednoczyć.

Typ narcystyczny jest niejako zaprzeczeniem tego pierwszego- liczy się tylko to, co ja czuję, myślę i robię, ponieważ jedyną pewną rzeczą w świecie jestem ja sam. Narcystyczni ludzie widzą siebie jako lepszych, przystojnych, doskonałych a cały świat widzą jako potwierdzenie własnych przypuszczeń. Świat zewnętrzny jest więc czymś podporządkowanym „ja”, stanowi wartość drugorzędną. Inni ludzie są narzędziami do utrzymania naszego dobrego obrazu siebie.

Obie postawy są patologiczne, jednak ujmują one ogromną większość charakterów ludzkich. Właściwie albo jesteśmy psychotyczni albo narcystyczni, jest niewiele przypadków ludzi, którzy są poza tą dychotomią.

Według Vaknina trwa obecnie moment w historii przejścia w stronę narcyzmu- samouwielbienia ludzi, czemu w dużym stopniu służą media i internet.

Postawę narcystyczną można utożsamić z kapitalizmem a psychotyczną z socjalizmem, oczywiście w znacznym stopniu uogólniając. Kapitalistyczne podeście stawia na siłę jednostki, na jego zdolności i jest uosobieniem Amerykańskiego Snu, który mówi, że każdy może stać się bogaty i coś znaczyć w społeczeństwie. Z kolei socjalizm kładzie nacisk na pojęcie grupy, narodu, czy też społeczności jako nadrzędną ideę. Ta abstrakcyjna grupa nabiera znaczenia i wartości jakie poszczególni ludzie projektują na nią. Jest konstruktem jedynie zmyślonym, bo nie jest ani biologicznie ani socjologicznie uzasadnionym zjawiskiem. Ludzie przecież nie rozmawiają ze sobą na ulicach ani w autobusie, nie utrzymują kontaktów poza zamkniętą grupą bliskich, jednak poczucie przynależności do grupy jest tak silne, ponieważ jest projekcją wewnętrznych pragnień (znaczenia, rozpoznawania,przynależności) i lęków (odrzucenia, wykluczenia, samotności).

W najnowszej historii Polski widać bardzo wyraźnie jak te dwie postawy rywalizują ze sobą w przestrzeni publicznej. Z jednej strony mamy prawicę, która walczy o Chrześcijańskie ideały, tożsamość Polaków, równy podział majątku narodowego a z drugiej strony liberałów, którzy stawiają na liberalne idee zachodnie, gdzie postawa narcystyczna, która jest pokłosiem Rewolucji Francuskiej, jest bardzo głęboko zakorzeniona. Partie liberalne na pierwszym miejscu stawiają maksymalizację kapitału i umożliwienie edukacji oraz pracy dla ludzi chcących pracować w systemie.

Warto zaznaczyć, że mimo, iż obie te postawy obiecują ludziom lepsze życie a nawet spełnienie ich marzeń, to tak naprawdę polityka ta służy jedynie łagodzeniu nastrojów społecznych, gdyż tak naprawdę elita gospodarcza, która rządzi światem działa niejako obok polityki, co można zauważyć chociażby na przykładzie rurociągu Nordstream. Koniec dygresji.

Jeśli przyjrzymy się Polakom, to trudno znaleźć kogoś, kto nie identyfikowałby się z jedną z postaw. Wykształceni Polacy, którzy bywali za granicą i są wychowani na kulturze zachodniej dużo częściej wykazują postawę narcystyczną, z kolei ludzie z wiosek i małych miast, gdzie postawa psychotyczna jest zakorzeniona od pokoleń, dużo częściej wykazują cechy tej właśnie grupy.

Przykład TVP, która w znacznym stopniu promuje i odwołuje się do Chrześcijaństwa, pokazuje jak bardzo silna jest ta narracja partii prawicowych. Z kolei przykład polityków takich jak Roman Giertych czy Lech Wałęsa pokazuje zmianę społeczną, przesunięcie postaw we współczesnym społeczeństwie w stronę narcyzmu.

Warto sobie uzmysłowić, że nasze wybory polityczne i światopoglądowe nie mają wcale racjonalnych podstaw a wynikają po prostu z dominującego w naszym środowisku sposobu myślenia i naszych własnych braków psychicznych. Te narracje, które przedstawiłem służą zaś skanalizowaniu postaw psychicznych celem minimalizowaniu społecznych buntów i niezadowolenia, dają poczucie porządku oraz tego, że nasze zaburzone myślenie jest słuszne.

Post Scriptum:
Potwierdzeniem powyższych przypuszczeń odnośnie przynależności różnych grup do różnych światopoglądów mogą być wyniki głosowań w szpitalach psychiatrycznych i więzieniach. W szpitalach prawie jednogłośnie głosuje się na PiS, zaś w więzieniach na partie liberalne, jako że dominującą cechą przestępców jest narcyzm lub jej przedłużenie- psychopatia.

Prawdziwsze Od Realności

Mówi się, że rzeczywistość jest ciekawsza i bardziej zaskakująca od fikcji. Ole Nydahl mówi, że to co się wydarza tu i teraz jest milion razy ciekawsze od tego, co można sobie wyobrazić.

Rzeczy, ludzie, którzy nas otaczają, pogoda, widoki, dźwięki, zapachy, wszystko to jest fascynujące takie jakie jest. Cała mnogość skojarzeń, jakie te rzeczy budzą, emocji, uczuć jest wręcz oszałamiająca.

Każda percepcja i myśl kieruje nas z powrotem do tu i teraz. Nawet myśl o dziewczynie czy przyjacielu sprawia, że jesteśmy bardziej osadzeni w tym, co się wydarza, mamy szerszy pogląd na to, co się dzieje.

Doświadczenie Świata

Sam Vaknin, o którym już kilka razy wspominałem, na bazie swoich badań jako psycholog stworzył ciekawą koncepcję podziału ludzkiej psychiki na 3 podstawowe grupy. Są to osobowość psychotyczna, osobowość narcystyczna oraz osobowość nicości. O tym ostatnim, jako remedium na 2 wcześniejsze mówi on szeroko na swoim kanale na YouTube:

https://www.youtube.com/channel/UCTg79xJ1-pDFkg-aBe9KXLw

W skrócie jego podejście polega na anihilacji dwóch podstawowych błędów odbioru rzeczywistości- projektowania na zewnątrz własnych koncepcji (osobowość psychotyczna) oraz uznawania jedynie siebie samego za źródło wszelkich jakości i dobrych właściwości (osobowość narcystyczna).

Omawiane zagadnienia widzi on w szerszym kontekście społecznym- według niego nasze postawy wynikają bezpośrednio ze społeczności w jakiej się znajdujemy. Społeczeństwa przechodzą fazy od pierwszego zaburzenia (religia, nacjonalizm, nauka) do drugiego (indywidualizm, hedonizm) i dzieje się to niezmiennie od tysięcy lat.

Ideą, którą proponuje Vaknin jest nicość (ang. nothingness). Jest to postawa, w której zdajemy sobie sprawę, że sami wobec świata nic nie znaczymy, ponieważ jesteśmy tylko niezwykle małą jego częścią. Postuluje on uświadomienie sobie naszych własnych granic- tego gdzie kończymy się my a zaczyna świat i inni ludzie. Jednocześnie świat nie ma jakichś przyrodzonych wartości, jest także wartościowany neutralnie.

Poruszyła mnie trafność jego spostrzeżeń na temat ludzkich postaw- przez cały czas wszyscy ludzie żyją w iluzji rzeczywistości- albo projektując siebie na świat, albo czyniąc go podległym sobie samym.

To co sugeruje badacz, to oddzielenie nas samych od całej reszty, z czym wiąże się odpuszczenie także tego, że świat może nam dyktować poglądy, sposoby życia, myślenia i czucia.

Myślę, że kluczowym problemem ludzkim jest brak kontaktu z rzeczywistością. Jeśli projektujemy siebie na świat, to doświadczamy tylko własnych koncepcji, lęków i nadziei. Jeśli z drugiej strony widzimy wszystko jako podporządkowane naszej osobie tracimy możliwość zachwytu, docenienia, inspiracji, zmiany nas samych.

Chociaż jestem buddystą to ta myśl Vaknina wydaje mi się niezwykle wyzwalająca- świat jako odrębne zjawisko staje się źródłem prawdziwego doświadczenia, spotkania, poznania. Zazwyczaj podlegli jesteśmy własnym koncepcjom, zaś postawa Nicości sprawia, że wszystko nabiera głębi w tu i teraz.

Myśli

W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.

William Shakespeare

Znajoma mi osoba spędza całe dnie na odpoczynku. Myśli ona właściwie ciągle, ciągle jej głowa jest zajęta myśleniem. Przez większość czasu jest spokojna, ale przynajmniej raz na dzień ma napady lęku lub złości.

Myśli tworzą naszą rzeczywistość nie w tym sensie, że mają jakąś magiczną moc sprawczą, ale przez nasze utożsamianie się z nimi sprawiają, że nasze uczucia, słowa i działania są nimi kierowane.

Budda radził, aby uważać na własne myśli, ponieważ jutro staną się słowami a pojutrze czynami.

W buddyzmie Wadżrajany kładzie się duży nacisk na pogląd. Czym jest ten pogląd? W gruncie rzeczy jest sposobem myślenia i postrzegania. Widzimy wszystko i wszystkich jako doskonałe przejawy rzeczywistości i dzięki temu nasze samopoczucie i życie się powoli zmieniają.

Myśli mają potężną siłę. Całe życie można zmienić zmieniając po prostu swoje myślenie. Z czym się utożsamiamy tym się tak naprawdę stajemy.

Nic Nie Zmieniać

Według badań przeciętny człowiek ma w ciągu dnia około 6200 myśli.

Gdy siadam do medytacji to co od razu zauważam to harmonia. Harmonia tego co się wydarza we mnie i naokoło. Wszystko zaczyna się dziać swoim rytmem, bez odrzucania ani przyciągania. Jest to niezwykle satysfakcjonujące doświadczenie. Nic nie trzeba zmieniać ani dodawać do tego, co się dzieje.

Medytacja to nic innego jak przebywanie z pełną przytomnością tu i teraz. Uwalniają się wtedy różne mechanizmy, które wewnątrz nas funkcjonują. Po prostu odpuszczamy schematy myślenia i odczuwania, wszystko zaczyna się dziać dużo swobodniej.

Jest to tak przyjemne, bo przestajemy odczuwać lęk czy zagrożenie z jakiejkolwiek strony. Przestrzeń i radość są od siebie nieoddzielne.