Wewnętrzny Świat Błogości

Zazwyczaj radość kojarzy nam się z czymś konkretnym- ze spotkaniem ukochanej osoby, ładną pogodą, podwyżką, sukcesem w pracy i tak dalej. Chciałbym tutaj napisać trochę o radości, która nie ma przyczyny.

No, może nie do końca nie ma przyczyny, ale jej przyczyną jest po prostu to, że żyjemy. Zazwyczaj cieszymy się z jakiegoś konkretnego powodu i jest to oczywiście bardzo dobre, ale taka radość szybko mija.

Szczęście, które możemy czuć z samego faktu, że nic nas nie boli i że istniejemy jest moim zdaniem ważniejsze niż zadowolenie, które ma konkretną przyczynę. Wszystko co ma przyczynę musi się kiedyś skończyć. Taka jest natura świata. Gonienie za takimi rzeczami jest skazane prędzej czy później na rozczarowanie.

Jeśli jednak nauczymy się polegać na szczęściu bezwarunkowym, to wygraliśmy życie.

Na koniec chciałbym podzielić się jak ja to odczuwam. Moje zmysły gdy czuję się błogo są stępione. Jestem skupiony na tym, co wewnątrz i nie dostrzegam wtedy złożoności świata.
Ponadto inne emocje schodzą na dalszy plan- liczy się tylko to kojące uczucie w środku, które ma bardzo prosty, podstawowy smak. Nie jest to jakieś wyszukane odczucie, coś jakby przyjemność po podrapaniu się w swędzące miejsce. Nie miałbym jednak, mimo tej prostoty, nic przeciwko temu, abym trwał całą wieczność w tym stanie. Nie ma w nim bowiem pragnienia czegoś więcej, kogoś więcej. Być może jest to powiązane z tym, że mam mało kontaktu z innymi ludźmi na co dzień, ale myślę, że w życiu warto poświęcić trochę czasu na spędzanie czasu tylko z samym sobą.

Dodaj komentarz