Tworząc Rozróżnienie

Czasem jest tak, że w głowie schodzą się różne myśli i ma się poczucie, że nauka Buddy jest taka prosta i intuicyjna.

Przypomniał mi się dziś cytat mojego nauczyciela, który mówi często, że
„Podmiot, przedmiot i działanie są częścią tej samej całości”, oraz znana zasada buddyzmu mówiąca, że „najwyższym poziomem działania jest działanie bezwysiłkowe”. To co wiązało się w całość z powyższymi słowami w mojej głowie to nauki Buddy o współzależnym powstawaniu. Chodzi w nich, według popularnej wykładni, o to, że nasza świadomość jako jednostki i działanie rodzą się z przyczyn, jakimi są zjawiska. W ten sposób rodzi się nasze „ja” i jednocześnie cierpienie. Pokrótce postaram się złożyć te elementy w całość.

Mam wrażenie, że w zasadzie czujemy się odrębną jednostką wtedy, gdy coś nam w świecie nie pasuje, innymi słowy gdy cierpimy. W innym przypadku po prostu nie zwracamy uwagi na takie rzeczy jak nasza tożsamość, my sami, nasze ego i wreszcie wolna wola. W momentach spokoju lub szczęścia nie widzi się w tu i teraz kogoś kto decyduje o czymkolwiek, czyli „ego”. Ego powstaje moim zdaniem gdy cierpimy a cierpienie powstaje równocześnie z ego. Wtedy powstaje rozróżnienie, powstaje jednostka i co za tym idzie jej wolna wola. Wydaje się nam wtedy, że mamy moc sprawczą jako coś odrębnego od reszty i podejmujemy różne decyzje.

Moim zdaniem pytanie o wolną wolę jest bez sensu, bo nie istnieje nikt, kto miałby mieć wolny wybór. W rzeczywistości wszystko się wzajemnie warunkuje i wpływa na siebie a samo wydzielanie z tej całości jednostki decyzyjnej jest błędem poznawczym.

Nie chodzi tu o to, że nie mamy wolnego wyboru. Budda uczył drogi środka- wolna wola ani istnieje ani nie istnieje. Jest to po prostu część płynnego procesu nazywanego rzeczywistością. Podejrzewam, że w oświeceniu nie ma czegoś takiego jak podejmowanie decyzji, bo wszystko dzieje się spontanicznie i bezwysiłkowo. Jednak gdy tworzy się rozdzielenie na „ja” i „nie-ja” to taka decyzyjność powstaje, chociażby pozornie, i powstaje wtedy karma. Ten podział jest po prostu niewiedzą, w wyniku którego powstają istoty, które tworzą swoją, zazwyczaj negatywną, karmę. Powstaje niezrozumienie, które prowadzi do błędnych wniosków.

Wyjściem z tego jest mądrość zrozumienia, że nie ma niczego co wymagało by naszych arbitralnych decyzji, gdyż w rzeczywistości wszystko warunkuje się nawzajem i jest zupełnie swobodne. A decyzja zazwyczaj bywa „trudna”.

Dodaj komentarz