Granica Pomiędzy Nami A Światem

Jednym z założeń buddyzmu jest twierdzenie, że podmiot, przedmiot i działanie są częścią tej samej całości. Innymi słowy te trzy rzeczy warunkują się wzajemnie i są w ciągłej relacji. Jest to odwrotnie skorelowane z tak zwanym „ego”, czyli poczuciem odrębności od reszty.

Ego sprawia, że czujemy się odrębni, wyizolowani od całej reszty. Buddyzm twierdzi, że jest to jedynie uporczywa iluzja.

Medytując często doświadcza się pozytywnych wrażeń takich jak spokój czy szczęście. Sądzę, że jest to powiązane z chwilowym otwarciem się na świat. Nie czynimy wtedy rozróżnienia na nas samych i świat, więc przepływ informacji jest niezakłócony.

Mam wrażenie, że dzięki tej praktyce można doświadczyć, że granica między nami a światem jest jedynie iluzoryczna. Zauważyłem, że błogość którą się wtedy odczuwa powstaje na styku myśli i percepcji. Nasze myśli są warunkowane przez to, co się aktualnie dzieje w większy sposób niż nam się może wydawać.

Nauka twierdzi, że większość naszych procesów myślowych jest niezależna od naszej woli- innymi słowy jest indukowana przez zewnętrzny świat. Świadczyć to może o ciągłym przepływie informacji pomiędzy wnętrzem i zewnętrzem a nasze poczucie odrębności sprawia jedynie, że tego nie doświadczamy.

Na pewno każdy z nas obserwował ludzi, którzy pozostają obojętni na przykład na nowe krajobrazy, sytuacje czy zdarzenia. Można to obserwować na przykład podczas podróży autobusem- ludzie są zajęci własnymi myślami nie zwracając uwagi na to co się dzieje wokół. Ta izolacja sprawia, że może czujemy się bezpiecznie wewnątrz naszego „ja” jednak powoduje ona, że nic nie doświadczamy.

Ego jest pułapką, którą sami zastawiamy na siebie. Jest ono źródłem cierpienia, bo stwarzamy dystans, który istnieje tylko w naszych głowach. Tak naprawdę nie istnieje żadna granica między nami, innymi ludźmi i światem.

Dodaj komentarz