Kontrolowanie Sytuacji, Kontrolowanie Siebie

Widziałem kiedyś zabawny obrazek w internecie. Mnich buddyjski siedzący w pozycji medytacyjnej mówił „spokojnie…nic nie jest pod kontrolą”.

Naturalną sytuacją dla przeciętnego człowieka jest chęć kontrolowania sytuacji. Nasze wszystkie wysiłki dążą do maksymalizacji przyjemnych bodźców i minimalizacji nieprzyjemnych. Chcemy kontrolować sytuację, dlatego nasze życie organizujemy w konkretny sposób. Jednocześnie rzadko kiedy zwracamy uwagę na kontrolowanie samych siebie. Jak pokazują statystyki ludzie raczej nie radzą sobie z kontrolowaniem diety, nałogów, rozrywki internetowej. Istnieje oczywiście szereg wspaniałych przykładów ludzi, którzy przez samodyscyplinę rzucili narkotyki, alkohol itd.

Od równo trzech miesięcy odchudzam się i przez ten okres schudłem 25 kilogramów. Od tygodnia również ograniczyłem palenie do 8 papierosów dziennie. Choć czasem nie jest prosto, to udowodniłem sobie, że siłą woli można mieć kontrolę nad sobą. Ta kontrola sięga jednak dalej niż pożywienie i nałogi. Reżim jaki można sobie narzucić odnosi się również do pracy, rozrywki, myśli, medytacji i tak dalej.

Wszystko co cenne wymaga czasu, wysiłku i wyrzeczeń. Warto jest ograniczać samego siebie w różnych aspektach aby coś osiągnąć, wie to każdy kto własną pracą do czegoś doszedł. Podobnie jest z medytacją, która jest reżimem jaki narzucamy sobie aby się czegoś nauczyć.

Paradoksalnie medytacja jest wysiłkiem i samoograniczaniem się w celu odkrycia, że nic nie jest pod kontrolą. Trzeba włożyć naprawdę sporo pracy aby doświadczyć świata, którego nie chcemy zmieniać, poprawiać, modelować według siebie. Medytacja i praktyka buddyjska jest raczej traceniem czegoś niż zyskiwaniem. Jest pracą z naszymi głębokimi nawykami odnośnie myślenia, doświadczania i działania.

Dodaj komentarz