Degeneracja.com

Od wczoraj słucham wykładów Sama Vaknina, psychologa uniwersyteckiego. Mówi on o niebezpieczeństwach mediów społecznościowych w internecie. Wiedzę swoją opiera na szeregu badań, jakie od lat dwutysięcznych były przeprowadzone na internautach w różnych krajach. Badania te pokazują jasno, że używanie Facebooka, Instagramu, Twittera ma na dłuższą metę bardzo negatywny wpływ psychologiczny na użytkowników, szczególnie poniżej 24 roku życia. Używanie tego medium prowadzi do niepokoju (ang. anxiety) , depresji, negatywnych emocji takich jak gniew, zazdrość, oderwania od rzeczywistości i tak dalej.

Wspomniany badacz jest przekonany, że social media, których używają obecnie ponad dwa miliardy ludzi, doprowadzi do ogromnej liczby zaburzonych psychicznie osób, szczególnie w przypadku młodzieży urodzonej po 1995 roku.

Negatywne efekty tych aplikacji widać po badaniach zdrowia psychicznego młodych ludzi. Od roku 2010 znacząco wzrosła liczba samobójstw wśród nastolatków jak również ogromnie wzrosły przypadki poważnych zaburzeń psychicznych w tej grupie.

Vaknin twierdzi, że media społecznościowe zostały celowo zaprojektowane tak, aby wspierać negatywne emocje wśród użytkowników, ponieważ emocje te wiążą użytkownika z platformą oraz powodują uzależnienie ( a dokładnie kondycjonowanie, czyli rodzaj uzależnienia opartego na prymitywnych bodźcach i prymitywnych sposobach uzyskiwania gratyfikacji).

Bardzo rzadko ostatnio przeglądam posty na Facebooku i Twitterze, ale dziś zauważyłem dwa znaczące posty moich znajomych. Pierwszym z nich był mem na którym rozmawia dwóch mężczyzn przez telefon:
-halo, kwiaciarnia? Proszę o jakąś małą, krótką wiązankę..
-ch** ci w d**, c***
Drugim obrazkiem był mem pokazujący Joe Bidena mylącego kobietę z mężczyzną i całującym tego mężczyznę we włosy, po zorientowaniu się, że zaszła pomyłka prezydent USA jest przedstawiony jako pijący z butli środek wybielający.

Oba te obrazki wrzucili ludzie po studiach w wieku ponad 40 lat. Zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście media internetowe stanowią platformę dla rozwijania i wyrażania negatywnych emocji i dochodzę do wniosku, że Vaknin ma rację. Zauważyłem po sobie, ale również po postach i komentarzach innych ludzi, że te zajęcie prowadzi do frustracji.

Zachęcam każdego z czytelników do zastanowienia się, czy rzeczywiście aplikacje te służą im czy może powodują alienację i zaburzenia emocjonalne.

Dodaj komentarz