Platforma Świadomości

Zazwyczaj mamy przekonanie, że to co się dzieje w naszych głowach jest kwestią bardzo subiektywną i osobistą. Wierząc w to, że jesteśmy odrębnymi bytami stoimy na stanowisku, że nasze życie wewnętrzne jest unikatowe.

Choć być może wyda się to sprzeczne z intuicją, to istnieje hipoteza, że wcale tak nie jest. Buddyzm od 2500 lat tłumaczy świadomość jako coś uniwersalnego, również nauka współczesna czasem stoi na takim stanowisku.

Doświadczanie świata z perspektywy jedności świadomości sprawia, że utożsamiamy się z innymi istotami. Jeśli nasza świadomość jest zupełnie tym samym co świadomość innych, innymi słowy jeśli są one jednym, to naturalnie budzi to poczucie wspólnoty.

Nawet gwałciciele czy seryjni mordercy posiadają ten sam zestaw narzędzi doświadczania, odczuwania i myślenia co my. Moja świadomość nie różni się niczym od świadomości Teda Bundiego. Jedynie przez przeszkadzające uczucia i błędne koncepcje współczucie u tych „złych” ludzi się nie rozwinęło.

Jeśli spojrzymy na to, co nas definiuje, to dotrzemy do punktu, w którym my sami jesteśmy określani jako zdolność percepcji, zdolność do emocji i myślenia. Ta dynamika, struktura tych zjawisk jest uniwersalna- każdy w podobny sposób czuje smutek, radość, gniew, zachwyt, w podobny sposób rozumie, że 2 plus 2 to cztery. Tylko dzięki temu uniwersalizmowi życia jesteśmy w stanie się porozumieć, ponieważ w naszej istocie stanowimy jeden umysł.

Jest to wrażenie, które czasem do mnie dociera z dużą mocą. Świadomość, że ja oraz osoba, z którą przebywam stanowimy kompletną jedność wnosi nową jakość do kontaktów międzyludzkich.

Dodaj komentarz