Substytut Rzeczywistości

Louis Althusser, jeden z bardziej wpływowych myślicieli XX wieku, zbudował swoją teorię społecznych narracji. Wg niego wszystkie teksty kultury, czyli wszystkie komunikaty o jakiejś strukturze, służą tak zwanej interpolacji, czyli zaangażowaniu odbiorcy w dyskurs danej ideologii. Jednocześnie to, co nas angażuje w jakąś ideologię, komunikat, który jest do nas wysyłany, jest tylko myślową fabrykacją, schematem nie będącym rzeczywistością.

Althusser określił takie treści mianem tekstów, które posiadają ograniczony do swojej wewnętrznej logiki sposób opisu świata. Aby je zrozumieć filozof sugerował znalezienie pustych luk w takiej teorii, gdyż każdy taki światopogląd odrzuca określone pytania i fragmenty rzeczywistości, które nie pasują do stawianych założeń.

Przykładem takiego zbioru cech jest reklama, która zabiega o zaangażowanie potencjalnego klienta stwarzając uproszczoną i ograniczoną wizję świata.

Testem tego typu jest każda idea, która do nas dociera, jakkolwiek głupia i antyintelektualna by nie była- tekst popowej piosenkarki, przepis na ciasto, romans w formie książkowej.

Ta teoria dała mi do myślenia. Zastanawiające jest to, że angażują uwagę nas takie myśli instant, w proszku, gotowe do szybkiego strawienia. Należą do nich religie, poglądy polityczne, konsumeryzm, hobby, poglądy na społeczeństwo, poglądy na temat morderców i tak dalej. Można by się zastanowić ile jest faktycznej rzeczywistości w tych wszystkich nurtach myślowych, które kształtują naszą percepcję.

Myślę, że akceptowanie takich narracji jest tak rozpowszechnione, gdyż jest to pozornie prostsze od samej rzeczywistości. Świat jest często nieprzewidywalny, ludzie zachowują się nie tak, jak sobie wyobrażamy, zaś odkrywanie własnego sensu w tym wszystkim jest pracochłonne i wymaga wysiłku, więc wygodniej dla nas jest przyjąć już istniejące nurty myślowe za swoje, mimo, iż posiadają swoje braki.

Dzieje się to jednak kosztem jakości naszego życia. Jeśli postrzegamy świat przez jakiś filtr, to w dużej mierze widzimy tylko odbicie własnej psychiki w tym wszystkim. Świat staje się nieuświadomionym odbiciem naszych wewnętrznych tendencji, nie zaś bezpośrednim doświadczeniem czegoś nam nieznanego.

Rzeczywistości jednak nie ma co się bać, choć jest często chaotyczna i niezrozumiała. Interakcja ze światem i innymi ludźmi bez filtrów jakiejś ideologii potrafi być bardzo satysfakcjonująca. Moim zdaniem warto zadać sobie wysiłek i zapytać siebie, czy nie przyjmuję jakichś założeń apriori przed samym doświadczeniem. Warto siebie zapytać, czy nie podchodzę do innych ludzi z jakimiś uprzedzeniami lub koncepcjami na ich temat. Wtedy świat staje się źródłem świeżego doświadczenia. Mi osobiście pomocne w tym jest pogląd, że każdy choć zachowuje się czasem egoistycznie bądź w ograniczony sposób, to posiada doskonałą naturę, a wszystko inne dookoła jest doskonałe takie jakie jest.

1 Komentarz

  • Pozwolę sobie skomentować. Zarówno Althusser, jak i Gidden, Focault czy Buthler próbowali tworzyc pewne konstrukty które odnosiły się do relacji władzy i teorii strukturalistycznych. Wydaje mi się , że niezależnie od tego, czy będziemy próbowali ująć w ramy teorie strukturalistyczne, czy tak modne obecnie teorie kulturowe kładące nacisk na indywidualny rozwój tożsamości wielorakich – hybrydycznych, w tym całym zgiełku ginie sedno. Proces stawania się jest procesem, długim , refleksyjnym i konfrontacyjnym: w stosunku do i od.Dlatego w mojej ocenie żadna z prób skategoryzowania przez myślicieli z założenia jest błędna, niezależnie od nurtu. Ponieważ z góry zakładają metodę i cel. Dzięki za wpis.

Skomentuj Hania Anuluj pisanie odpowiedzi