Siedzenie

Dzisiejsza medytacja to było 2 godziny nudy. Nic się nie działo, żadne emocje się nie pojawiały.

Medytacja w Zen określana jest czasem jako po prostu siedzenie. Nic więcej. Po prostu siedzisz, nic się nie zmienia, nie zagłębiasz się w myśli. Ta najprostsza z pozoru czynność wcale nie jest taka łatwa.

Wtedy jednak dzieje się coś z twoją percepcją- przestajesz projektować swoje wewnętrzne stany na świat zewnętrzny, ani nie postrzegasz siebie jako przedłużenia świata. Wszystko po prostu jest jakie jest.

Podstawowym problemem każdego człowieka jest zaburzona relacja do świata. Albo dajemy mu za dużo znaczenia albo za mało. Innych ludzi postrzegamy przez nasze własne projekcje.

Po medytacji rozmawiałem łącznie 3 godziny ze znajomymi przez telefon. Były to bardzo szczere i emocjonalne rozmowy. W międzyczasie znowu usiadłem do medytacji i tym razem świat stał się ciekawy.

Każdy z nas żyje we własnym śnie. Mało kto postrzega świat takim, jaki jest. Warto więc zadbać o to, aby każdego dnia trochę się obudzić. Gdy zaczynamy się budzić to widzimy, że jedyną wartość w tym świecie ma drugi człowiek.

Dodaj komentarz