Ciągle Więcej

Czytałem ostatnio słowa pewnego mistrza buddyjskiego, w których mówił on o cierpieniu. Zaznaczał, że na co dzień pewnie myślimy o sobie, że nie cierpimy, mamy dom, pracę, jedzenie, ale powiedział też, że tak naprawdę rzadko jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani. Naszym przekleństwem jest chęć czegoś więcej- więcej pieniędzy, więcej uwagi, więcej seksu, więcej lajków itd.
Zauważam u siebie, że ciągle pragnę więcej. Bardzo często zdarza mi się myśleć, że mój aktualny stan jest niewystarczający. A to z kolei odrywa mnie od tu i teraz.

Medytacja pozwala spocząć w tym, co jest. Bez lęków, bez oczekiwań. Uczy ona doceniania chwili obecnej. W medytacji już nie pragnę. I wiecie co? Czuję się z tym wtedy bardzo dobrze.

Czasem udaje mi się wyrwać z tej pętli myślowej pragnienia. Wtedy wszystko staje się prezentem.

Dodaj komentarz