Przywiązanie

Jakiś czas temu zrezygnowałem z udzielania się na Facebooku. Szybko jednak znalazłem inny sposób spędzania czasu- zacząłem publikować więcej filmów na moich kanałach na YouTube oraz zacząłem bardziej przykładać się do swojej strony z nowościami z branży gier.

Wydawało mi się, że uwolniłem się od gonienia za lajkami podczas gdy wpadłem w tę samą pułapkę- śledzenie popularności moich działań w internecie.

Potrafiłem kilkadziesiąt razy dziennie sprawdzać ilość wejść na moją stronę oraz na filmy na YT.

Okazuje się, że moje pragnienie bycia zauważonym, docenionym i lubianym wcale się nie zmniejszyło po wycofaniu z Fb. Dzięki zmianie środowiska byłem jednak w stanie zauważyć jak dużo mam w sobie potrzeby poklasku.

W takich momentach można dobrze zaobserwować swój umysł. Każdy z nas ma różne formy emocji w sobie, które kształtują to kim jest. W moim przypadku potrzeba bycia zauważonym determinuje wiele moich działań.

Dziś zrozumiałem bezsens tych moich starań. Wiem, że wynika to z deficytów z dzieciństwa, ale sprawia to też, że moje emocje są płytkie. Proces wychodzenia z tego przywiązania będzie pewnie długi, ale powoli zaczynam odczuwać wolność od tego.

Gdybyśmy tylko nie brali pod uwagę tego, co ludzie o nas myślą, stalibyśmy się niezwykle wolni

Dzongsar Khyentse Rinpoche

1 Komentarz

Dodaj komentarz