Nieporozumienia W Kwestii Pustki

Przeglądając internet pod względem informacji na temat podstawowej zasady buddyzmu, jaką jest pustka natknąłem się na szereg nieścisłości, nieporozumień i po prostu błędnych interpretacji tego pojęcia. Skala nieścisłości jest tak duża, że zdecydowałem się napisać ten wpis podpierając się jednocześnie tekstem Dalajlamy, który moim zdaniem przybliża te pojęcie w sposób najbardziej czytelny.

Zarówno teksty na Wikipedii jak i treści na różnych stronach buddyjskich, zdają się mijać się z prawdą. Wikipedia w prawdzie przytacza szereg cytatów, jednak autorzy tych wpisów prowadzą mylne kojarzenie ze sobą faktów. Z kolei strony buddyjskie określają pustkę jako brak nadinterpretacji faktów, bądź też zupełną nieobecność. Moim zdaniem te informacje służą jedynie pomieszaniu czytających.

Dalajlama pisze:

Pustka istnieje; przenika ona istotę wszystkiego, cokolwiek się pojawia, o jakimkolwiek przeznaczeniu – istotą wszystkiego jest Pustka. Dotyczy to także dharm. Jedna z Sutr mówi: „Niezależnie od tego, czy Buddowie pojawiają się na tym świecie, czy nie, Pustka, ostateczna natura wszechrzeczy, wieczna jest i niezmienna”.

Wskazuje on tu jasno, że pustka jest jedyną realnie istniejącą rzeczywistością. Pisze, że jest czymś absolutnym, o czymś poza czasem i tego moim zdaniem brakuje w wielu miejscach. W dalszej części tekstu można znaleźć takie słowa:

Prawda polega na tym, że ostateczną istotą rzeczy jest Siunjata. Z tego logiczny wniosek, że nic nie istnieje w sposób absolutny, samo dla siebie (prócz Siunjata).

Dalajlama zdaje się wskazywać to, co kryje się za pojęciem pustki- doświadczenie totalności, czegoś prawdziwego. Pisząc, że nic nie istnieje w sposób absolutny oprócz Siunjaty pokazuje, że doświadczenie umysłu, które jest możliwe dla każdej istoty, stanowi kluczowy element zrozumienia rzeczywistości. W dalszej części nauczyciel cytuje Nagardżunę:

„Dharmy nie są ani istniejące dla siebie, ani nieistniejące; ani istniejące dla siebie i nieistniejące; ani różne od obu”. I dalej: „Jeśli ktoś uważa, że „Ja” jest tylko umownym określeniem funkcjonującym poza obrębem logiki poczwórnych kategorii, to znaczy to, iż w pełni pojął on rzeczywisty sens twierdzenia o nieistnieniu „Ja””.

Dharmy w rozumieniu buddyjskim są to wszystkie zjawiska, które się przejawiają. Jak widać w powyższym przykładzie, poprzez analizę logiczną można dojść do wniosku, że wszelkie zjawiska nie posiadają istnienia. Istnieje tylko pustka.

Jest zastanawiające, że tak wiele błędnych informacji pojawia się w internecie na temat tak kluczowego pojęcia. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że teksty tego typu piszą ludzie, którzy sami nie doświadczają umysłu, przez co nie mogą przekazać prawdziwej wiedzy i nawet jeśli odnoszą się do cytatów to tak naprawdę ich nie rozumieją.

Dodaj komentarz