Średnio

Z powodu swojej diety wieczorami czuję się nie najlepiej, ponieważ czuję głód, więc jedynym wyjściem jakie widzę jest po prostu przeczekanie tego stanu. Mógłbym oczywiście próbować urozmaicić sobie ten czas muzyką, rozmową bądź jakimś filmem ale świadomie tego nie robię.

Zauważyłem, że im mniej staram się uciekać od przykrych doświadczeń, tym bardziej w pełni przeżywam te dobre. Nauczyłem się akceptować fakt, że czasem jest po prostu średnio albo źle, że taka jest po prostu dynamika mojego życia. Nie uważam, że zasługuję na same dobre rzeczy, nie boję się niewygody i cierpienia.

Z czasem nauczyłem się akceptować zwyczajność. Nie staram się na siłę sprawić, że moje życie będzie kolorowe. Po prostu akceptuję je takie jakie jest. Z tego tytułu też nie szukam w życiu rozrywek, wystarczy mi codzienność i świat, który mnie otacza na co dzień. Jestem zwyczajnym, prostym człowiekiem i takie jest też moje życie. Mimo tego uważam się za szczęściarza, ponieważ codzienność i zwyczajność potrafią kryć w sobie magię.

Mój ulubiony psycholog, Sam Vaknin, jest autorem poglądu „nicości”. Nicość wg niego to pozwolenie na nudę i pozorną bezsensowność życia. Jest to droga do przeżywania w pełni swojej istoty i odkrycia kim tak naprawdę jesteśmy. Podejrzewam, że ten profesor może mieć sporo racji.

Dodaj komentarz