Energia Witalna

Dość często mam tak, że czuję się fizycznie nie najlepiej. Jest to uczucie podobne do silnego głodu- doskwiera mi wtedy znaczny dyskomfort- coś jak połączenie bólu,zmęczenia, irytacji i niepokoju. Zdarza mi się to czuć kilka razy w miesiącu. Znalazłem jednak remedium na te doświadczenie i o tym chciałem tutaj napisać.

Czując się źle zawszę mogę spróbować zapomnieć o tym i zacząć skrolować coś na komórce lub włączyć sobie muzykę, ale tego nie robię. Nie lubię uciekać w takie rzeczy. Zamiast tego próbuję wpłynąć na samopoczucie za pomocą energii życiowej.

Według wschodnich religii i filozofii w ciele organizmów żywych istnieje coś takiego jak właśnie energia życiowa. W systemie tai-chi można nawet nauczyć się manipulować tą siłą na potrzeby walki z przeciwnikiem. Z kolei w tybetańskiej medytacji phowa używa się tej mocy do zrobienia małej dziurki w czaszce, przez który to otwór świadomość opuścić ma ciało po śmierci. Sam miałem przyjemność brać udział w kursie phowa i sam mam taką dziurkę (widoczna jest ona na zdjęciach rentgenowskich).

Przez 8 lat codziennej medytacji do pewnego stopnia nauczyłem się kontrolować przepływ tej energii w ciele, na tyle, że jestem w stanie siłą woli spowodować, że moc ta skupi się w centralnym punkcie energetycznym na poziomie serca. Powoduje to przypływ dobrego samopoczucia i niweluje ból i dyskomfort.

Jestem niezwykle wdzięczny tym, którzy przekazują wiedzę na temat tej charakterystyki organizmu ludzkiego, ponieważ pozwala mi to funkcjonować i czuć się dobrze mimo fizycznego dyskomfortu.

Dodaj komentarz