Szczur Szczęśliwy, Szczur Nieszczęśliwy

Przyszedł mi na myśl pewien eksperyment myślowy, a właściwie analogia. Załóżmy, że w laboratorium poddano obserwacji dwa szczury- jeden osobnik zupełnie zdrowy a drugi z bólem w jakimś organie. Gdyby teraz podać tym zwierzętom środek przeciwbólowy, to ten pierwszy zapewne nie byłby nim zainteresowany a drugi powoli zacząłby się od niego uzależniać z racji tego, że uśmierzał by jego ból właśnie.

Sądzę, że podobnie jest z nami, ludźmi i naszymi nawykami i uzależnieniami. Środki takie jak kawa, papierosy, alkohol, marihuana, jedzenie, słodkie napoje, wszystkie te rzeczy działają niczym środek przeciwbólowy. Osobnik zdrowy nie będzie nimi zainteresowany z prostej przyczyny- nie potrzebuje on uśmierzać żadnego bólu, więc nie będą one dla niego atrakcyjne. Z kolei osoba, która czuje w sobie ból, głównie ból psychiczny, będzie widziała te rzeczy jako bardzo atrakcyjne i pożądane.

Można uzależnić się od substancji ale równie dobrze mogą to być długie rozmowy telefoniczne, hobby czy telewizja. Nawykowe gadulstwo podobnie jak alkohol sprawia, że na chwilę zapominamy o naszym napięciu i niepokoju.

Mało kto z nas, ludzi, jest wolny od wewnętrznego dyskomfortu. Rodzi się on wraz z stresującymi sytuacjami w naszym życiu jak również w wyniku genetycznych predyspozycji (odczuwanie szczęścia jest w dużym stopniu determinowane genami). Widać to po prostu po szeregu „przyjemności” w jakie ludzie uciekają, aby tak naprawdę uciec od siebie.

Ulga w Cierpieniu

Za kilka dni mija sześć lat od kiedy zacząłem regularnie codziennie medytować. Poza setkami godzin szczęścia, jakie mi medytacja dała, nauczyła mnie też kontrolować wewnętrzną energię w ciele do pewnego stopnia.

We wschodnich religiach mówi się o tak zwanym „wewnętrznym wietrze”, czyli niewidzialnej (i dotąd nie zbadanej) energii w ciele, która rozproszona jest po 84 tysiącach kanałów z jednym głównym kanałem wzdłuż kręgosłupa. Energia ta łączy świadomość z ciałem i ma wpływ zarówno na zdrowie psychiczne jak i fizyczne.

Z ideą tej energii wiąże się też pojęcie czakry. Jest ona centralnym punktem odpowiedzialnym za różne aktywności istoty żywej- mowę, ciało, energię życiową, umysł i tak dalej.

W medytacji nauczyłem się odczuwać bardzo silnie czakrę serca, która jest odpowiedzialna za umysł. Po prostu podczas tej praktyki czuje ciepło w tym obszarze czemu towarzyszą bardzo pozytywne emocje.

Dzięki praktyce nauczyłem się do pewnego stopnia stymulować ten obszar za pomocą woli także gdy nie medytuję. Po prostu skupiam tam uwagę i jakby napinam niewidzialny mięsień, który powoduje aktywację tej czakry właśnie.

Jest to o tyle pomocne, że w momencie, gdy odczuwam ból fizyczny, nie mogę zasnąć, jestem bardzo zmęczony bądź generalnie źle się czuję, to mogę w każdej chwili sprawić, że nie będą te rzeczy miały wpływu na moje emocje. Aktywacja serca powoduje, że w prawdzie ból czy zmęczenie nie mija, ale nie mają one wpływu na samopoczucie. Pobudzenie czakry serca wprawia bowiem w błogi nastrój.

Chciałbym, aby każdy mógł zastosować tę metodę dla własnego pożytku, jednak wiem, że może to być trudne bez wieloletniego treningu.