Obcy

Podstawowym błędem poznawczym według psychologii jest niewłaściwy stosunek do tego, co nie jest naszą częścią, nie jest nami. Chodzi tu o stosunek do rzeczy, zjawisk i osób które wydarzają się na zewnątrz nas.

Istnieją dwie niewłaściwe strategie podchodzenia do tego typu rzeczy. Pierwszą z nich jest projekcja naszych własnych stanów psychicznych na świat i jest to postawa tak zwana psychotyczna, zaś drugim błędem jest postrzeganie zewnętrznych zjawisk jako części siebie i jest to postawa narcystyczna.

Wbrew pozorom te dwie strategie nie ograniczają się tylko do ludzi zaburzonych psychicznie- są to dość powszechne postawy. Pierwsze zaburzenie da się zaobserwować u wierzących ludzi, którzy swoje wewnętrzne życie projektują na świat i konstytuują w postaci Boga lub Szatana. Ludzie religijni przez to pragną zintegrować się z powrotem z tym, co w nich dobre i uciec od całego zła, które w nich jest, a które widzą jako Diabła. Jednakże religia to tylko jedna z możliwych postaw w tym spektrum zaburzeń- ludzie psychotyczni wierzą na przykład w całą gamę pseudo-naukowych stwierdzeń, co przejawia się przekonaniem, że nasze myśli mogą zmieniać rzeczywistość, że naszymi myślami możemy zmieniać swoje DNA, wpływać na emocje i postawy innych ludzi, przyciągać pozytywne rzeczy do naszego życia („prawo przyciągania”), że przedmioty mają magiczną moc, która może nas ochronić przed złem i tym podobne.

Z drugiej strony narcyzm prowadzi do postrzegania elementów świata nie jako odrębnych od nas, ale jako integralna część nas- na przykład nasz partner staje się dla nas źródłem naszego dobrego samopoczucia, inni ludzie jako część nas mają utrzymywać w nas nasze wysokie mniemanie o sobie. W tym zaburzeniu obiekty zewnętrzne (w tym ludzi) postrzega się przedmiotowo, jako źródło li tylko wewnętrznej satysfakcji. Wszyscy, którzy z jakiegoś powodu nie wypełniają naszych potrzeb są klasyfikowani jako zagrożenie (jako obcy element). Świat osób narcystycznych to dualizm przyjaciół i wrogów.
Postawa ta charakteryzuje się również tym, że mamy tendencję do kategoryzowania tego co postrzegamy, zamykania tego w pojęcia. Oswajamy świat nadając mu nazwy, kategorie. Widzimy na przykład drzewo i zamiast podziwiać jego niezwykłą formę to myślimy „duże drzewo”, co zamyka nas na doświadczenie.

Świat i ludzie jest czymś odrębnym od nas. Nie jest naszą częścią. Świadomość tego otwiera bramy percepcji, otwiera nas na odkrycie, zachwyt, fascynację.

Doświadczenie Świata

Sam Vaknin, o którym już kilka razy wspominałem, na bazie swoich badań jako psycholog stworzył ciekawą koncepcję podziału ludzkiej psychiki na 3 podstawowe grupy. Są to osobowość psychotyczna, osobowość narcystyczna oraz osobowość nicości. O tym ostatnim, jako remedium na 2 wcześniejsze mówi on szeroko na swoim kanale na YouTube:

https://www.youtube.com/channel/UCTg79xJ1-pDFkg-aBe9KXLw

W skrócie jego podejście polega na anihilacji dwóch podstawowych błędów odbioru rzeczywistości- projektowania na zewnątrz własnych koncepcji (osobowość psychotyczna) oraz uznawania jedynie siebie samego za źródło wszelkich jakości i dobrych właściwości (osobowość narcystyczna).

Omawiane zagadnienia widzi on w szerszym kontekście społecznym- według niego nasze postawy wynikają bezpośrednio ze społeczności w jakiej się znajdujemy. Społeczeństwa przechodzą fazy od pierwszego zaburzenia (religia, nacjonalizm, nauka) do drugiego (indywidualizm, hedonizm) i dzieje się to niezmiennie od tysięcy lat.

Ideą, którą proponuje Vaknin jest nicość (ang. nothingness). Jest to postawa, w której zdajemy sobie sprawę, że sami wobec świata nic nie znaczymy, ponieważ jesteśmy tylko niezwykle małą jego częścią. Postuluje on uświadomienie sobie naszych własnych granic- tego gdzie kończymy się my a zaczyna świat i inni ludzie. Jednocześnie świat nie ma jakichś przyrodzonych wartości, jest także wartościowany neutralnie.

Poruszyła mnie trafność jego spostrzeżeń na temat ludzkich postaw- przez cały czas wszyscy ludzie żyją w iluzji rzeczywistości- albo projektując siebie na świat, albo czyniąc go podległym sobie samym.

To co sugeruje badacz, to oddzielenie nas samych od całej reszty, z czym wiąże się odpuszczenie także tego, że świat może nam dyktować poglądy, sposoby życia, myślenia i czucia.

Myślę, że kluczowym problemem ludzkim jest brak kontaktu z rzeczywistością. Jeśli projektujemy siebie na świat, to doświadczamy tylko własnych koncepcji, lęków i nadziei. Jeśli z drugiej strony widzimy wszystko jako podporządkowane naszej osobie tracimy możliwość zachwytu, docenienia, inspiracji, zmiany nas samych.

Chociaż jestem buddystą to ta myśl Vaknina wydaje mi się niezwykle wyzwalająca- świat jako odrębne zjawisko staje się źródłem prawdziwego doświadczenia, spotkania, poznania. Zazwyczaj podlegli jesteśmy własnym koncepcjom, zaś postawa Nicości sprawia, że wszystko nabiera głębi w tu i teraz.