Krok Po Kroku

Dużym odkryciem dla mnie było to, że zmiany wymagają czasu. Niby proste, banalne stwierdzenie, lecz ja do końca nigdy go nie rozumiałem.

W moim życiu zawsze wolałem szybko coś dostać inaczej się zniechęcałem. Trudno mi było oczekiwać owoców mojego działania za rok czy dwa. Widzę teraz jednak, że jest to bardzo dobra wiadomość- rzeczy rzeczywiście się zmieniają, tylko zazwyczaj zbyt powoli, aby to zauważyć.

Pomogło mi w dostrzeżeniu tego moja kuracja odchudzająca oraz pozbycie się wszystkich nałogów. Z dnia na dzień nie widać zmian takich działań, jednak gdy przyjrzeć się wstecz parę miesięcy, to człowiek robi naprawdę duży krok naprzód.

Sądzę, że może to komuś być pomocne- twoje życie może się zmienić w cudowny sposób, ale potrzeba do tego czasu. Nie zniechęcaj się, twoje działania mają sens, choć może nie widzisz teraz ich rezultatów.

Szczur Szczęśliwy, Szczur Nieszczęśliwy

Przyszedł mi na myśl pewien eksperyment myślowy, a właściwie analogia. Załóżmy, że w laboratorium poddano obserwacji dwa szczury- jeden osobnik zupełnie zdrowy a drugi z bólem w jakimś organie. Gdyby teraz podać tym zwierzętom środek przeciwbólowy, to ten pierwszy zapewne nie byłby nim zainteresowany a drugi powoli zacząłby się od niego uzależniać z racji tego, że uśmierzał by jego ból właśnie.

Sądzę, że podobnie jest z nami, ludźmi i naszymi nawykami i uzależnieniami. Środki takie jak kawa, papierosy, alkohol, marihuana, jedzenie, słodkie napoje, wszystkie te rzeczy działają niczym środek przeciwbólowy. Osobnik zdrowy nie będzie nimi zainteresowany z prostej przyczyny- nie potrzebuje on uśmierzać żadnego bólu, więc nie będą one dla niego atrakcyjne. Z kolei osoba, która czuje w sobie ból, głównie ból psychiczny, będzie widziała te rzeczy jako bardzo atrakcyjne i pożądane.

Można uzależnić się od substancji ale równie dobrze mogą to być długie rozmowy telefoniczne, hobby czy telewizja. Nawykowe gadulstwo podobnie jak alkohol sprawia, że na chwilę zapominamy o naszym napięciu i niepokoju.

Mało kto z nas, ludzi, jest wolny od wewnętrznego dyskomfortu. Rodzi się on wraz z stresującymi sytuacjami w naszym życiu jak również w wyniku genetycznych predyspozycji (odczuwanie szczęścia jest w dużym stopniu determinowane genami). Widać to po prostu po szeregu „przyjemności” w jakie ludzie uciekają, aby tak naprawdę uciec od siebie.

Uzależnienia

Chciałbym kolejny raz napisać coś o mechanizmie uzależnienia. Ostatnim razem pisałem o tym, że właściwie wszystko, co sprawia nam przyjemność może być źródłem uzależnienia właśnie- telewizja, internet, książki, jedzenie i tak dalej. Dzisiaj chciałbym przyjrzeć się głębiej temu problemowi.

Tak się składa, że mamy w domu małe kotki. Jak każde małe zwierzę, także i one mają w sobie dużo energii- ciągle biegają, ciągle coś przyciąga ich uwagę. Obserwując te zwierzęta można dojść do wniosku, że potrzebują one ciągle nowych bodźców i jeśli ich brakuje to szukają ich same. Prawie nigdy nie są w stanie ograniczenia ilości wrażeń zmysłowych. Ich umysły nie są samowystarczalne i do szczęścia ciągle potrzebują czegoś z zewnątrz.

Sądzę, że podobnie jest z ludźmi. Ludzie posiadają szereg „polepszaczy” nastroju, na przykład papierosy, alkohol, przekąski, czipsy ale i muzykę, internet a skończywszy na własnych myślach. Nawet myśli mogą być uzależniające. Schemat jest bardzo prosty- człowiek wędruje myślami i w ten sposób odcina się od rzeczywistości na rzecz fantazji. W swojej głowie jest w stanie przeżywać różne zdarzenia i emocje, kreować fikcyjne sytuacje. Wbrew pozorom takie uciekanie w myśli jest czymś powszechnym- wystarczy udać się do jakiejś poczekalni lub przejechać się zatłoczonym autobusem. Przejaskrawieniem tej tendencji do ucieczki we własne myśli są choroby psychiczne, w których pacjent żyje prawie wyłącznie w wyobraźni i ten świat wydaje mu się bardziej realny od rzeczywistości.

Amerykański zespół rockowy Weezer śpiewał kiedyś piosenkę „We Are All On Drugs”- wszyscy jesteśmy pod wpływem narkotyków. Tymi narkotykami są nasze codzienne przyzwyczajenia do sztucznego polepszania swojego samopoczucia.

Od trzech dni przeprowadzam na sobie pewien eksperyment. Staram się wyeliminować z mojego życia radość opartą na czynnikach zewnętrznych. Po prostu świadomie rezygnuję z wszystkich tych małych przyjemności, od których jestem uzależniony- muzyka, słodkie napoje, jedzenie, przyjemne myśli i tak dalej. Moim celem jest sprawdzenie co mi da uwolnienie się od tych zależności. Po pierwszych trzech dniach widzę już pierwsze efekty- jestem coraz częściej szczęśliwy bez powodu. Pierwszy dzień był trudny- towarzyszyło mi uczucie dyskomfortu, jednak od wczoraj jest już dużo lepiej.

Sądzę, że taki odwyk jest czymś dobrym. Pozwala nam uwolnić się od setek małych uzależnień, w które jesteśmy uwikłani.

Na Wszystko Potrzebny Jest Czas

Dzisiaj miałem raczej ciężki dzień. Od rana źle się czułem, nastrój i lepsze samopoczucie wróciły dopiero po 17. Miałem w związku z tym sporo czasu na zastanowienie się nad istotą złego samopoczucia. Nie jest wcale tak, że nasz stan się poprawia, gdy walczymy za wszelką cenę o dobrostan- wręcz przeciwnie, gdy wkładamy duży wysiłek w poprawę samopoczucia, to męczymy się jeszcze bardziej.

W takich chwilach zazwyczaj po prostu akceptuję stan rzeczy- że czasem po prostu nie jestem w stanie przeżywać wszystkiego z poziomu szczęścia, że czasem życie jest po prostu jałowe. Jest to naturalna dynamika spraw, że czasem rzeczy nie idą po naszej myśli.

Zmieniając nieco temat- dzisiaj jest drugi dzień od kiedy nie palę papierosów. Jest to drugie duże przedsięwzięcie, na które się ostatnio zdecydowałem- pierwszym była utrata 45 kilogramów wagi. Dzięki obejrzeniu wielu filmów dokumentalnych o paleniu oraz przeczytaniu książki Allena Carra nabrałem niesamowitej motywacji do rezygnacji z tego zgubnego nałogu. Palenie w rzeczy samej jest jednym z najgorszych wyborów, jakich można dokonać- papierosy są niezwykle uzależniające a poza tym nie przynoszą nam nic dobrego, tylko rujnują nasze zdrowie i portfele. Palenie można nazwać przekleństwem, rakiem, zgubą ludzkości- robi to 1 miliard ludzi.

Co ma wspólnego jednak rzucanie palenia z nieudanym dniem? Myślę, że sporo. Gdy potrafimy patrzeć na życie z perspektywy długofalowej to wszystko staje się prostsze. Istnieje eksperyment przeprowadzany od lat 60 na amerykańskich uniwersytetach- dzieciom daje się słodką piankę i obiecuje drugą jeśli nie zjedzą pierwszej przez jakiś nieokreślony czas. Okazuje się, że dzieci, które wytrzymują próbę i nie zjadają pianki, później w życiu radzą sobie zasadniczo lepiej od tych dzieci, które uległy pokusie.

Nie koniecznie ma to związek z silną wolą ale z motywacją. Rzucanie palenia wcale nie opiera się na silnej woli a jedynie na uświadomieniu sobie bezsensowności tego nałogu. Nikotyna i palenie uzależniają głównie psychicznie dlatego też to nasza psychika jest kluczowa do zerwania z nałogiem.

Wszystko, co wartościowe potrzebuje czasu. Nie da się w jeden dzień nabrać tężyzny fizycznej, nie da się w tydzień nauczyć japońskiego, nie da się oświecić w ciągu jednego roku. Medytacja i zrozumienie nauk Buddy potrzebują czasu, tak jak wszystko. Nasz rozwój jest powolny, wielu z nas jednak w ciągu całego życia nie decyduje się na rozwój sądząc, że jest to zbyt żmudne i czasochłonne zadanie. Z tego tytułu od młodości aż do śmierci nie zmieniają się zbytnio psychicznie. Uznają to za niepotrzebne.

Fakt, że rozwój wewnętrzny potrzebuje czasu nie powinien nas jednak zniechęcać- wręcz przeciwnie. To co potrzebuje czasu zazwyczaj jest solidne i trwałe. Tak samo jest z umysłem. Zmiany zachodzące w nim są powolne ale trwałe i to jest wspaniałe, że w przeciągu czasu mogą dokonywać się tak znacząca poprawa jakości życia!

Myśli

W rzeczy samej, nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim.

William Shakespeare

Znajoma mi osoba spędza całe dnie na odpoczynku. Myśli ona właściwie ciągle, ciągle jej głowa jest zajęta myśleniem. Przez większość czasu jest spokojna, ale przynajmniej raz na dzień ma napady lęku lub złości.

Myśli tworzą naszą rzeczywistość nie w tym sensie, że mają jakąś magiczną moc sprawczą, ale przez nasze utożsamianie się z nimi sprawiają, że nasze uczucia, słowa i działania są nimi kierowane.

Budda radził, aby uważać na własne myśli, ponieważ jutro staną się słowami a pojutrze czynami.

W buddyzmie Wadżrajany kładzie się duży nacisk na pogląd. Czym jest ten pogląd? W gruncie rzeczy jest sposobem myślenia i postrzegania. Widzimy wszystko i wszystkich jako doskonałe przejawy rzeczywistości i dzięki temu nasze samopoczucie i życie się powoli zmieniają.

Myśli mają potężną siłę. Całe życie można zmienić zmieniając po prostu swoje myślenie. Z czym się utożsamiamy tym się tak naprawdę stajemy.