Diamentowe Okulary

Dzisiaj podczas prasowania naszedł mnie jakiś szczególny nastrój, jakbym był kimś szlachetnym. Zacząłem ze zdziwieniem przyglądać się wszystkiemu wokół i również podczas drogi do sklepu ten szczególny sposób percepcji mnie nie opuszczał. Było to jakby wszystko nabrało wielkiej szlachetności i wyjątkowości, rzeczy i ludzie błyszczeli jak złoto czy diamenty.

Wielokrotnie przekonałem się o tym, że nasz własny nastrój ma wpływ na to, jak postrzegamy świat. Dzisiejsza przygoda tylko ugruntowała mnie w tym przekonaniu, że świat skrywa przed nami swoje sekrety i czeka, aż będziemy w odpowiednim stanie umysłu aby to odkryć.

Po Drugiej Stronie Pragnień

Pragnienia sprawiają, że widzimy tylko to, czego pragniemy. Ludzie są zazwyczaj bardzo zajęci- jest to również forma pragnienia, choć bardziej użyteczna. Pragniemy załatwić sprawy na mieście, zdążyć do pracy, zrobić zakupy, odebrać dziecko z przedszkola. Jeśli by się przyjrzeć ludziom na ulicy, to wszyscy oni są kierowani jakimiś pragnieniami.

Pragnienia mają to do siebie, że zawężają percepcję. Wydaje nam się, że postrzegamy świat rzeczywisty, ale tak naprawdę widzimy tylko swój zabiegany umysł.

Nasze pragnienia trwają od zawsze- jest ich wiele i jedne zastępują drugie. Praktycznie nie znamy życia bez nich. Co się jednak dzieje, gdy nagle uwolnimy się od nich na chwilę? Wtedy świat zmienia się diametralnie. Nie jest to przenośnia- rzeczywistość naprawdę staje się inna.

Świat obserwowany bez pośpiechu i bez ciągłej gonitwy jest miejscem zupełnie innym. Jest prawdziwszy, spokojny, dostojny, niespieszny, wielowymiarowy, wymowny, niezwykły i wreszcie na końcu – RZECZYWISTY- przestaje on być tak niewyraźny i nieznaczący jak zazwyczaj.

Obrazy

Świat, z całą jego nieprzewidywalnością, potrafi jednak być wspaniałym miejscem. Cały jego spokój, urok, promienność, niezwykłość stają się dla nas oczywiste, gdy patrzymy na niego z czystym umysłem. Świat potrafi być naprawdę magicznym miejscem, drobne rzeczy potrafią mieć w nim największy ciężar. Czemu więc zamiast bycia w nim wybieramy kolorowe obrazki telewizora, błyskające filmy na ekranach smartfonów? Czemu uciekamy od cudu życia?

Świat W Moich Oczach

Świat przenika błogość, która przenika i sama jest przenikana. Tak jak zapach kwiatu zależy od kwiatu, i bez kwiatu jest niemożliwy, podobnie bez formy itd. nie można by było dostrzec błogości.

Budda

Gdy jesteśmy zakochani, lub odniesiemy jakiś sukces, wtedy świat wydaje się innym miejscem- wszystko jest ciekawe, piękne i potrafimy cieszyć się z drobnych rzeczy, zjawisk. Mam wrażenie, że czasem w podobnym stanie się znajduję.

Pamiętam, że gdy paliłem jeszcze marihuanę, to po inhalacji tego narkotyku wszystko wydawało się inne, niczym z bajki. Przestrzeń pulsowała, zaś wszystko, co się w niej znajdowało miało jakiś szczególny wyraz.

Często nie postrzegam nic. Widzę kształty i kolory, ale nie powodują one u mnie jakichś szczególnych odczuć. Czasem jednak jest tak, że rzeczy mają swój szczególny charakter. Trudno jest mi to wyrazić słowami, ale w takim stanie wszystko naokoło wydaje się być zrobione ze szlachetnych materiałów, jakby błyszczało.

W tym szczególnym stanie umysłu wszystko nabiera głębi, tak jakby rzeczy fizycznie emanowały emocjami. Może to stwierdzenie na wyrost, ale rzeczywistość wydaje się wtedy żywa, aktywna zamiast bierna.

Dzieje się tak wtedy, gdy mam pusty, spokojny umysł. Gdy mamy w sobie dużo emocji, to nie jesteśmy w stanie tego postrzegać. Dopiero gdy mamy w sobie balans jest to możliwe.

Obserwowanie świata w tym szczególnym stanie umysłu przynosi wiele satysfakcji. To tak, jakby oglądać fascynujący film lub wschód słońca nad morzem. Rzeczywistość jest wtedy pełna sensu i znaczenia.

Bramy Percepcji

Choć trudno to na gruncie psychologii dowieść, to prawdopodobnie jest tak, że każdy z nas inaczej postrzega świat. Są teorie, które mówią, że wcale nie widzimy tych samych kolorów co inni, mamy tylko wspólne dla nich nazwy.

O różnorodności percepcji świadczy bardzo dobrze sztuka, szczególnie ta dwudziestowieczna. Prymitywizm, brutalizm, abstrakcjonizm, ekspresjonizm, kubizm, wszystkie te ruchy skupiały ludzi o diametralnie różnej percepcji świata.

Innym dowodem na to są doświadczenia narkotyczne. Każdy kto próbował w życiu narkotyków wie, o czym mówię. Po zapaleniu marihuany lub wzięciu LSD świat wygląda zupełnie inaczej niż zwykle. Różni się odbiór proporcji, układów przestrzennych oraz samej przestrzeni.

W końcu w stanach euforycznych, takich jak silne zakochanie, świat wydaje się innym miejscem.

Śmiem twierdzić, że nasza codzienna percepcja rzeczywistości, gdzie wszystko jest jasno określone i zarysowane, bez większego znaczenia i po prostu pospolite, to po prostu błąd percepcji.

We wszystkich wspomnianych wyżej przypadkach, jak również w stanach medytacyjnych daje się zauważyć płynność, zmienność percepcji.

Spokój, który nas czasem opanowuje, nadaje głębi zwyczajnym doświadczeniom. Spokój ma to do siebie, że pozwala doświadczyć rzeczywistości dogłębnie, z całym jej ukrytym sensem.

Na końcu chciałem podzielić się własnym doświadczeniem. Czasem zdarza się, że postrzegam wszystko szczątkowo- patrzę na rzeczy i widzę ich formę, ale zupełnie jej nie rozumiem, nie odczuwam. Jest to podobne do częściowej ślepoty, choć widzę wszystko ostro. Rzeczy i ludzie nie mają po prostu swojego wyrazu. Czasem jest tak jednak, że dostrzegam jakby pełnie tego, co mnie otacza. Jest w tym jakieś zrozumienie, sens tego co widzę. W takim doświadczeniu nie brakuje niczego- wszystko jest klarowne. Zarówno sama przestrzeń jak i osoby i rzeczy mają coś na kształt formy znaczeniowej. Znaczenie i forma widzialna stają się jednym.

Obcy

Podstawowym błędem poznawczym według psychologii jest niewłaściwy stosunek do tego, co nie jest naszą częścią, nie jest nami. Chodzi tu o stosunek do rzeczy, zjawisk i osób które wydarzają się na zewnątrz nas.

Istnieją dwie niewłaściwe strategie podchodzenia do tego typu rzeczy. Pierwszą z nich jest projekcja naszych własnych stanów psychicznych na świat i jest to postawa tak zwana psychotyczna, zaś drugim błędem jest postrzeganie zewnętrznych zjawisk jako części siebie i jest to postawa narcystyczna.

Wbrew pozorom te dwie strategie nie ograniczają się tylko do ludzi zaburzonych psychicznie- są to dość powszechne postawy. Pierwsze zaburzenie da się zaobserwować u wierzących ludzi, którzy swoje wewnętrzne życie projektują na świat i konstytuują w postaci Boga lub Szatana. Ludzie religijni przez to pragną zintegrować się z powrotem z tym, co w nich dobre i uciec od całego zła, które w nich jest, a które widzą jako Diabła. Jednakże religia to tylko jedna z możliwych postaw w tym spektrum zaburzeń- ludzie psychotyczni wierzą na przykład w całą gamę pseudo-naukowych stwierdzeń, co przejawia się przekonaniem, że nasze myśli mogą zmieniać rzeczywistość, że naszymi myślami możemy zmieniać swoje DNA, wpływać na emocje i postawy innych ludzi, przyciągać pozytywne rzeczy do naszego życia („prawo przyciągania”), że przedmioty mają magiczną moc, która może nas ochronić przed złem i tym podobne.

Z drugiej strony narcyzm prowadzi do postrzegania elementów świata nie jako odrębnych od nas, ale jako integralna część nas- na przykład nasz partner staje się dla nas źródłem naszego dobrego samopoczucia, inni ludzie jako część nas mają utrzymywać w nas nasze wysokie mniemanie o sobie. W tym zaburzeniu obiekty zewnętrzne (w tym ludzi) postrzega się przedmiotowo, jako źródło li tylko wewnętrznej satysfakcji. Wszyscy, którzy z jakiegoś powodu nie wypełniają naszych potrzeb są klasyfikowani jako zagrożenie (jako obcy element). Świat osób narcystycznych to dualizm przyjaciół i wrogów.
Postawa ta charakteryzuje się również tym, że mamy tendencję do kategoryzowania tego co postrzegamy, zamykania tego w pojęcia. Oswajamy świat nadając mu nazwy, kategorie. Widzimy na przykład drzewo i zamiast podziwiać jego niezwykłą formę to myślimy „duże drzewo”, co zamyka nas na doświadczenie.

Świat i ludzie jest czymś odrębnym od nas. Nie jest naszą częścią. Świadomość tego otwiera bramy percepcji, otwiera nas na odkrycie, zachwyt, fascynację.

Nuda…Brama Do Innego Świata?

Dzisiaj byłem długo w podróży jako pasażer. Gdy jedzie się samochodem długi czas i widzi się znane krajobrazy, to naturalnie pojawia się nuda. Jest jednak coś ciekawego w owej nudzie- gdy człowiek nie ucieka od niej, to otwierają się nowe bramy percepcji.

Nuda to przede wszystkim pragnienie przyjemnych, intensywnych bodźców. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że przeżywamy intensywne emocje i gdy ich brak to po prostu zaczynamy być znudzeni.

Te pragnienie można porównać do chęci zjedzenia hamburgera w McDonaldzie podczas gdy mamy przy sobie pożywną sałatkę warzywną. Burger to intensywne doznania smakowe i wydzielanie hormonów szczęścia podczas gdy sałatka, choć obiektywnie dla nas zdrowsza nie budzi tyle pozytywnych doznań.

Jesteśmy w gruncie rzeczy rozpuszczeni tym, że na zawołanie możemy doświadczać różnego rodzaju przyjemnych wrażeń. Nuda pokazuje nam coś innego- świat subtelnych doświadczeń. Gdy pragnienie silnych bodźców mija i potrafimy odnaleźć się w nudzie to wtedy zaczynamy doceniać wygląd drzew, krajobrazu, temperaturę powietrza, urok mijanych ludzi, piękno architektury i szereg innych bardzo subtelnych i wręcz magicznych wrażeń.

Świat Dzieci

Istnieje w biologii (oraz w pewnym stopniu w psychologii) pojęcie neotenii (ang. neoteny), które określa rozwój dziecięcych cech u osobników dorosłych. Ludzka ewolucja generalnie kieruje się tą zasadą, ludzie na przestrzeni stuleci coraz bardziej nabierają cech dziecka w swoim wyglądzie (płaskie twarze, stosunkowo krótkie ręce, mało rozbudowany nos, duża głowa). W psychologii również istnieje to pojęcie, które oznacza faworyzowanie psychicznych cech dziecięcych.

W Japonii istnieje pojęcie określające ukierunkowanie tej kultury- kawaii. Oznacza ono coś miłego, niewinnego, dziecięcego i jest generalnie poszukiwane i powielane przez mieszkańców tego kraju. Cała kultura popularna zaadoptowała ten rys psychologiczny i można go znaleźć w filmach, kreskówkach, sposobie ubioru, zachowania.

Jednak Japonia nie jest jedynym krajem kierującym się tą wytyczną. Jeśli spojrzymy na kulturę wizualną świata zachodu to w znacznym stopniu jest ona dziecinna- reklamy operują uproszczonymi rysunkami o pastelowych kolorach z bajkowo przedstawionymi obiektami. Na portalach społecznościowych występują dziecinne emoji, naklejki, reakcje, na Facebooku można nawet stworzyć rysunkową wersję siebie, swojego awatara.

Cechą zdziecinnienia jest krótki okres skupienia uwagi na jednej rzeczy oraz wyobraźnia, kreatywność, fantazjowanie. Ta druga właściwość charakterystyczna jest dla małych dzieci, które nie mają jeszcze rozwiniętej percepcji świata, kreatywność według psychologii jest dysocjacją, odrealnieniem, ucieczką w świat fantazji. Jednocześnie jednak cecha ta jest bardzo pożądana we współczesnym świecie- właściwie cała nasza kultura opiera się nie na przedstawianiu rzeczywistości a na wymyślaniu i konsumowaniu „bajek”.

Wspomniana niezdolność skupienia się na jednej rzeczy przez dłuższy czas także świadczy o infantylizmie, tak samo jak ucieczka od rozumu na rzecz emocji i doświadczenia. Współczesny świat, pomimo iż aspiruje do bycia intelektualnym, jest tak naprawdę wrogiem logicznej analizy.

Doświadczenie świata z powodu wspomnianych wyżej charakterystyk jest więc zawężone u współczesnego człowieka. Preferowane są wyraźne, intensywne bodźce, niczym śpiewające i tańczące zabawki w oczach dziecka. Preferujemy osoby o dziecinnych cechach, na przykład jest udowodnione, że mężczyzn pociągają kobiety, które mają dziecięce cechy.

Symptomatycznym jest, że na portalu YouTube najchętniej oglądanym filmem jest piosenka dla dzieci „baby shark” mająca 8 miliardów wyświetleń.

Substytut Rzeczywistości

Louis Althusser, jeden z bardziej wpływowych myślicieli XX wieku, zbudował swoją teorię społecznych narracji. Wg niego wszystkie teksty kultury, czyli wszystkie komunikaty o jakiejś strukturze, służą tak zwanej interpolacji, czyli zaangażowaniu odbiorcy w dyskurs danej ideologii. Jednocześnie to, co nas angażuje w jakąś ideologię, komunikat, który jest do nas wysyłany, jest tylko myślową fabrykacją, schematem nie będącym rzeczywistością.

Althusser określił takie treści mianem tekstów, które posiadają ograniczony do swojej wewnętrznej logiki sposób opisu świata. Aby je zrozumieć filozof sugerował znalezienie pustych luk w takiej teorii, gdyż każdy taki światopogląd odrzuca określone pytania i fragmenty rzeczywistości, które nie pasują do stawianych założeń.

Przykładem takiego zbioru cech jest reklama, która zabiega o zaangażowanie potencjalnego klienta stwarzając uproszczoną i ograniczoną wizję świata.

Testem tego typu jest każda idea, która do nas dociera, jakkolwiek głupia i antyintelektualna by nie była- tekst popowej piosenkarki, przepis na ciasto, romans w formie książkowej.

Ta teoria dała mi do myślenia. Zastanawiające jest to, że angażują uwagę nas takie myśli instant, w proszku, gotowe do szybkiego strawienia. Należą do nich religie, poglądy polityczne, konsumeryzm, hobby, poglądy na społeczeństwo, poglądy na temat morderców i tak dalej. Można by się zastanowić ile jest faktycznej rzeczywistości w tych wszystkich nurtach myślowych, które kształtują naszą percepcję.

Myślę, że akceptowanie takich narracji jest tak rozpowszechnione, gdyż jest to pozornie prostsze od samej rzeczywistości. Świat jest często nieprzewidywalny, ludzie zachowują się nie tak, jak sobie wyobrażamy, zaś odkrywanie własnego sensu w tym wszystkim jest pracochłonne i wymaga wysiłku, więc wygodniej dla nas jest przyjąć już istniejące nurty myślowe za swoje, mimo, iż posiadają swoje braki.

Dzieje się to jednak kosztem jakości naszego życia. Jeśli postrzegamy świat przez jakiś filtr, to w dużej mierze widzimy tylko odbicie własnej psychiki w tym wszystkim. Świat staje się nieuświadomionym odbiciem naszych wewnętrznych tendencji, nie zaś bezpośrednim doświadczeniem czegoś nam nieznanego.

Rzeczywistości jednak nie ma co się bać, choć jest często chaotyczna i niezrozumiała. Interakcja ze światem i innymi ludźmi bez filtrów jakiejś ideologii potrafi być bardzo satysfakcjonująca. Moim zdaniem warto zadać sobie wysiłek i zapytać siebie, czy nie przyjmuję jakichś założeń apriori przed samym doświadczeniem. Warto siebie zapytać, czy nie podchodzę do innych ludzi z jakimiś uprzedzeniami lub koncepcjami na ich temat. Wtedy świat staje się źródłem świeżego doświadczenia. Mi osobiście pomocne w tym jest pogląd, że każdy choć zachowuje się czasem egoistycznie bądź w ograniczony sposób, to posiada doskonałą naturę, a wszystko inne dookoła jest doskonałe takie jakie jest.

Prawdziwsze Od Realności

Mówi się, że rzeczywistość jest ciekawsza i bardziej zaskakująca od fikcji. Ole Nydahl mówi, że to co się wydarza tu i teraz jest milion razy ciekawsze od tego, co można sobie wyobrazić.

Rzeczy, ludzie, którzy nas otaczają, pogoda, widoki, dźwięki, zapachy, wszystko to jest fascynujące takie jakie jest. Cała mnogość skojarzeń, jakie te rzeczy budzą, emocji, uczuć jest wręcz oszałamiająca.

Każda percepcja i myśl kieruje nas z powrotem do tu i teraz. Nawet myśl o dziewczynie czy przyjacielu sprawia, że jesteśmy bardziej osadzeni w tym, co się wydarza, mamy szerszy pogląd na to, co się dzieje.