Ego Jest Iluzją

Podstawową nauką buddyzmu jest twierdzenie, że istnienie jako jednostka, jako niezależny byt jest złudzeniem i źródłem cierpienia. Na pierwszy rzut oka może to się wydawać sprzeczne z doświadczeniem- przecież mam ciało, charakter, osobowość, jestem inny od pozostałych istot, tak więc istnieję. Twierdzenie Buddy w takiej perspektywie wydaje się być czymś niedorzecznym. Jest tak dlatego, że nasze rozumienie braku ja jest nietrafione. Nie oznacza ono tego, że nie istniejemy- istniejemy po prostu w inny sposób, niż nam się wydaje.

To, co Budda postulował to zmiana perspektywy. Zwykła perspektywa zakłada, że świat jest podzielony na niezależne byty, że tych bytów jest nieskończona prawie ilość. Świadczyć może o tym, że istnieje przecież wielość ciał, w których te byty rezydują. Nikt nie może zamieszkiwać ciała innego człowieka, ponieważ jest ono mu przynależne. Podobnie jest z duszą, w którą wiele osób wierzy- jeśli istnieje reinkarnacja to musi być jakiś pierwiastek, który przechodzi z życia na życie. Są to podstawowe argumenty przeciwko poglądowi buddyjskiemu.

Z perspektywy ego trudno jest zrozumieć, co Budda miał na myśli. Jest to jednak światopogląd zupełnie logiczny i spójny.

Świat, według buddyzmu, przenika samoświadoma przestrzeń-pustka. Jest ona podstawą całej rzeczywistości i wszystkich istot. Istoty zawsze były tą przestrzenią i zawsze nią będą, chociaż nie zdają sobie z tego sprawy. Pojąć to jest faktycznie trudno i wymaga to wielu lat medytacji, jednak gdy się dostrzeże tę prawdę to wydaje się ona zupełnie trafna. Jest to w gruncie rzeczy najprostsza rzecz, zupełnie niezłożone twierdzenie i gdy ktoś odkryje, czym jest umysł, to wyda się mu to bajecznie proste. Nasza świadomość jednak jest przywiązana do logicznej analizy i coś, co jest niezłożone wymyka się naszemu pojmowaniu.

Perspektywa pustki to postrzeganie wszystkiego i wszystkich jako elementów tej samej całości. Jest to bardzo satysfakcjonujące doświadczenie- fakt, że nie jesteśmy osobami a wszechrzeczą jest niezwykle nobilitujący.

Nieporozumienia W Kwestii Pustki

Przeglądając internet pod względem informacji na temat podstawowej zasady buddyzmu, jaką jest pustka natknąłem się na szereg nieścisłości, nieporozumień i po prostu błędnych interpretacji tego pojęcia. Skala nieścisłości jest tak duża, że zdecydowałem się napisać ten wpis podpierając się jednocześnie tekstem Dalajlamy, który moim zdaniem przybliża te pojęcie w sposób najbardziej czytelny.

Zarówno teksty na Wikipedii jak i treści na różnych stronach buddyjskich, zdają się mijać się z prawdą. Wikipedia w prawdzie przytacza szereg cytatów, jednak autorzy tych wpisów prowadzą mylne kojarzenie ze sobą faktów. Z kolei strony buddyjskie określają pustkę jako brak nadinterpretacji faktów, bądź też zupełną nieobecność. Moim zdaniem te informacje służą jedynie pomieszaniu czytających.

Dalajlama pisze:

Pustka istnieje; przenika ona istotę wszystkiego, cokolwiek się pojawia, o jakimkolwiek przeznaczeniu – istotą wszystkiego jest Pustka. Dotyczy to także dharm. Jedna z Sutr mówi: „Niezależnie od tego, czy Buddowie pojawiają się na tym świecie, czy nie, Pustka, ostateczna natura wszechrzeczy, wieczna jest i niezmienna”.

Wskazuje on tu jasno, że pustka jest jedyną realnie istniejącą rzeczywistością. Pisze, że jest czymś absolutnym, o czymś poza czasem i tego moim zdaniem brakuje w wielu miejscach. W dalszej części tekstu można znaleźć takie słowa:

Prawda polega na tym, że ostateczną istotą rzeczy jest Siunjata. Z tego logiczny wniosek, że nic nie istnieje w sposób absolutny, samo dla siebie (prócz Siunjata).

Dalajlama zdaje się wskazywać to, co kryje się za pojęciem pustki- doświadczenie totalności, czegoś prawdziwego. Pisząc, że nic nie istnieje w sposób absolutny oprócz Siunjaty pokazuje, że doświadczenie umysłu, które jest możliwe dla każdej istoty, stanowi kluczowy element zrozumienia rzeczywistości. W dalszej części nauczyciel cytuje Nagardżunę:

„Dharmy nie są ani istniejące dla siebie, ani nieistniejące; ani istniejące dla siebie i nieistniejące; ani różne od obu”. I dalej: „Jeśli ktoś uważa, że „Ja” jest tylko umownym określeniem funkcjonującym poza obrębem logiki poczwórnych kategorii, to znaczy to, iż w pełni pojął on rzeczywisty sens twierdzenia o nieistnieniu „Ja””.

Dharmy w rozumieniu buddyjskim są to wszystkie zjawiska, które się przejawiają. Jak widać w powyższym przykładzie, poprzez analizę logiczną można dojść do wniosku, że wszelkie zjawiska nie posiadają istnienia. Istnieje tylko pustka.

Jest zastanawiające, że tak wiele błędnych informacji pojawia się w internecie na temat tak kluczowego pojęcia. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że teksty tego typu piszą ludzie, którzy sami nie doświadczają umysłu, przez co nie mogą przekazać prawdziwej wiedzy i nawet jeśli odnoszą się do cytatów to tak naprawdę ich nie rozumieją.

Pogląd Buddyjski

Buddyzm jest bardziej światopoglądem niż religią. W ruchu tym podkreśla się znaczenie czegoś, co po angielsku brzmi „view” a co można przetłumaczyć jako „pogląd”.

Buddyzm posiada bardzo wiele nauk, jednak istnieje pewna myśl, która dobrze określa podstawowe jego założenia. Chodzi to o pogląd na temat podstawowego pojęcia- pustki.

Pustka posiada fundamentalne znaczenie w naukach Buddy. Osiągając Nirwanę odkrył on, że wszystko ma taką samą naturę, naturę przestrzeni.

Pustka jest tym, co stanowi esencję wszystkich zjawisk, jak również jest odpowiedzialna za wszelkie doświadczenie i świadomość.

Buddyzm stoi na stanowisku, że umysł każdej istoty jest w gruncie rzeczy tym samym a odpowiada za to właśnie pustka. Pustka jest fundamentem wszystkiego co istnieje. Nigdy nie została stworzona i nigdy nie umrze.

Jest to de facto holistyczny pogląd na rzeczywistość. Opisuje on każdą możliwą konfigurację zjawisk i każde mentalne doświadczenie. Można to porównać do hipotezy naukowej.

Doświadczenie pustki i przeżywanie z jej poziomu określa się mianem Oświecenia- widzi się wtedy naturę umysłu.

Zobaczyć Niewidzialne

Hannah Nydahl, nieżyjąca już buddyjska nauczycielka, mówiła, że tak naprawdę najważniejszy jest umysł a nie to, co się wokół wydarza, lecz my jednak zazwyczaj myślimy zupełnie odwrotnie.

Wielcy mistrzowie wschodu powtarzają ciągle jedną rzecz- umysł jest królem. Nic nie liczy się bardziej niż on. Jednak dostrzec to, co patrzy przez nasze oczy, nie jest wcale prosto.

Mamy wpisaną w siebie tendencje do przywiązywania się do tego, co się wydarza, a pustkę odbieramy jako nudną, nieciekawą a nawet przerażającą. Umysł jest pusty ze swej natury a świat to iluzja- naprawdę trudno to zrozumieć a jeszcze trudniej to przeżyć.

Taka perspektywa jest jednak bardzo ciekawa, jeśli się nad tym dobrze zastanowić. Pustka to coś, co towarzyszy nam ciągle- jest pomiędzy myślami, emocjami, zdarzeniami. Cały czas jesteśmy jej częścią. Mamy jednak tendencje do lgnięcia do zjawisk i do ich odpychania. Tak to nam zaprząta głowę, że nie dostrzegamy pewnej prawdy o świecie- że jest on drugorzędny w stosunku do samego przeżywającego.

To przeżywający jest najważniejszy, nie to, czego doświadcza. Ta prawda niesie w sobie szansę na wyzbycie się swoich neuroz, obaw i lęków.

Platforma Świadomości

Buddyzm jest określonym światopoglądem z wyraźnie zakreślonymi założeniami odnośnie rzeczywistości. Czasem te założenia mogą wydawać się niejasne z powodu wielości nauk buddyjskich, jednak sama podstawa nauczania Buddy jest dość klarownie określona.
Budda po osiągnięciu oświecenia miał powiedzieć:

Jak dobrze, wszyscy tu są!

Odnosić się to może do odkrycia pewnej prawdy odnośnie pustki- tego, że jest ona wszechobecna i ponadczasowa.

Budda odkrył coś co jest unikatowe pośród wszystkich światopoglądów jakie do tej pory powstały w kulturach ludzkich. Twierdził on, że poczucie „ja” jest tylko iluzją, ponieważ naturą umysłu każdej istoty jest przestrzeń (czy też inaczej- pustka).

Jest to coś wyjątkowego jeśli chodzi o kosmologię i ontologię- Budda głosił bowiem jedność wszystkiego w wymiarze świadomości.

Nauczyciele buddyjscy mówią o tym odkryciu w ten sposób:

To, co patrzy przez twoje oczy i słyszy przez twoje uszy jest nieograniczoną przestrzenią, która nigdy się nie narodziła i nigdy nie umrze.

Nauka Buddy nie tylko jest filozofią, ponieważ posiada bardzo praktyczny aspekt- zmierza ona do doświadczenia owego Umysłu, który jest poza narodzinami i śmiercią.

Twierdzenia te są na wskroś humanistyczne- jeśli na podstawowym poziomie jesteśmy tym samym, to doświadczenie tego niweczy negatywne uczucia i intencje wobec innych. Naturalnym staje się czucie miłości do innych, ponieważ są nam bliscy jak my sami, jak skóra i kości.

Moim zdaniem doświadczenie, że mój umysł jest nieoddzielny od umysłów innych istot jest niezwykle wyzwalającym doświadczeniem. Dane mi jest to czuć czasem i sądzę, że jest to jedna z cenniejszych rzeczy, jakimi można podzielić się z drugim człowiekiem.

Totalna Zmiana Perspektywy

Frazę, że mój umysł jest przestrzenią bez centrum i granic, która jest ponadczasowa i wszechobecna słyszałem setki razy, ale nie do końca to rozumiałem. Dopiero od niedawna wydaje mi się to jasne i co więcej- prawdziwe.

Podejście buddyjskie, które mówi, że umysł każdej istoty jest przejrzystym światłem, przestrzenią czy też pustką wydaje się zgoła odmienne od zwykłego sposobu myślenia. Na co dzień uważamy, że jesteśmy osobą, inni też są osobami, i że „osoba” to coś odrębnego od całej reszty o niezmiennym charakterze. Myślimy innymi słowy, że jesteśmy „sobą”.

Trudno się oprzeć wrażeniu, że taki sposób myślenia jest dość naturalny- inni zwracają się do nas po imieniu, my sami mamy prywatne życie wewnętrzne z własnymi myślami i emocjami. Naturalnie więc uważamy siebie za oddzielną jednostkę.

Budda jednak mówił, że taki sposób myślenia wynika z niewiedzy- wiara w „ego” jest charakterystyką każdej istoty, jednak jest to według niego błąd logiczny.

Siakiamuni dzięki swojej medytacji i oświeceniu odkrył, że wszystko jest relatywne, również nasze pojęcie siebie czy duszy. Nie ma nic, co miałoby trwałe istnienie. Byłoby to dość pesymistyczne, gdyby nie kolejne odkrycie- każda istota ma naturę buddy.

Natura buddy to zdolność do postrzegania świata takim jaki jest, brak ograniczeń jak przestrzeń czy czas oraz wolność od cierpienia.

Budda nauczał, że każda istota posiada Umysł. Umysł zaś jest czymś transcendentnym, absolutnym. Umysł jest wszystkim co istnieje i ma naturę pustki, gdyż nie ma żadnych cech, które by go ograniczały. Zdolność do przeżywania jest naturą rzeczywistości od zawsze.

Jest to dla mnie niezwykle atrakcyjna koncepcja i wydaje mi się wielce prawdopodobna.

Pustka

Czasem myśli składają się w większą całość i człowiek wtedy ma wrażenie, że nauki Buddy są oczywiste i proste.

Pojęcie pustki przemawia do mnie bardzo, bo odnajduję w sobie taką pustkę właśnie. Mam wrażenie, że moje wnętrze jest wydrążone niczym tykwa, że w środku nie ma nic. Kiedy wyobrażam się sobie to widzę, że pod cielesnością nie ma nic. Pustka, przestrzeń, chłód, sterylność, nicość, potencjalność.

Nauka Buddy o tym, że umysł jest pusty i wszystko ma naturę pustki wydaje mi się niezwykłą rzeczą. Jeśli byłbym czymś to musiałbym tego bronić, bądź utrzymywać przy życiu. Jeśli byłbym jakąś emocją, to utrata jej byłaby dla mnie tragedią.

Pustka kojarzy mi się ze spokojem. Jest coś niezwykłego w pustości zarówno w muzyce jak i kompozycji- to ona nadaje formę tym rzeczom.

Fakt, że coś jest pustką oznacza również, że nie da się tego zniszczyć, zmienić, zabić. Pustka istniała zawsze i zawsze będzie istnieć, bo z filozoficznego punktu widzenia nie ma żadnych cech, które mogłyby ulec zmianie.

Pustka kojarzy mi się również z pojęciem „bezczasu”- zawieszenia wszystkich form w czymś wybiegającym pojęciom.

Pustka jest także szlachetna, ma w moim rozumieniu jakąś dojrzałość i stabilność.

Pociągająca Elegancja Pustki

W filmach zawsze pociągały mnie sceny nastrojowe, spokojne i eleganckie, w architekturze zaś prostota, sterylność i przestrzenność modernizmu i brutalizmu. Jest w tych sztukach jakaś moc, która przyciąga swoją stoickością i spokojem.

Sądzę, że podobnie jest z naszym umysłem- posiada on zdolność do widzenia rzeczy jako pełne znaczenia i promieniujące.
Z czasem nauczyłem się tak patrzyć na świat. Mówi się, że bycie tu i teraz oznacza nieprzerwane pasmo zachwytu w naszym życiu.

Życie chwilą ma cechy dobrego filmu. Wszystko co nas otacza potrafi być niezwykle pociągające, jeśli tylko umiemy patrzeć.

Naczelną zasadą buddyzmu jest pustka- coś za eleganckie określenie!
Nie miłość, dobroć czy radość, ale właśnie pustka.
Mówi się, że pustka jest próżnią doskonałą, czyli nie posiada żadnych cech, nawet własnego istnienia- cóż za fascynujący fakt!
Wszystko co istnieje ma naturę pustki. Pustka to forma, a forma to pustka jak powiedział Budda.

Przyglądając się światu czasem ma się wrażenie, że jeśli istnieje jakiś absolut, to istnieje on w tu i teraz. W tym kubku z kawą, tym dywanie, tym drzewie.
W pewnym stanie umysłu wszystko wydaje się być emanacją wieczności, emanacją najważniejszych pojęć, ich ucieleśnieniem. A sama przestrzeń, która wszystko wypełnia zdaje się być tak przyjemnie obojętna, tak pojemna, tak wyrazista.