Przejaskrawione Myśli

Ostatnio miałem okazję przebywać kilka dni w większym gronie i mam dzięki temu kilka refleksji na temat ludzkiej komunikacji.

Przede wszystkim większość osób z którymi rozmawiałem była pod wpływem alkoholu, podczas gdy ja nie piłem, więc siłą rzeczy komunikacja była utrudniona, jednak mimo tego udało mi się spędzić kilkanaście godzin na różnych rozmowach.

To, co rzuca się w oczy podczas tego typu spotkań to silny ładunek emocjonalny komunikatów- wszystkie wypowiedzi mają wyrazisty charakter, zazwyczaj humorystyczny. Jest to werbalny odpowiednik internetowych click-baitów, czyli nagłówków artykułów zachęcających do wejścia na stronę poprzez kontrowersyjną treść. Treści wypowiadane podczas towarzyskich spotkań muszą być „jakieś”, nieść wyrazisty i prosty przekaz. Brakuje w zwyczajowej konwersacji miejsca na niedopowiedzenie, szerszy kontekst, refleksję, analizę.

Inną formą towarzyskich rozmów jest zupełnie surowa i bezrefleksyjna wymiana informacji- interlokutorzy dzielą się tym, co przeczytali bądź usłyszeli na jakiś temat. Również w tym przypadku brak jest osobistego zaangażowania własnych emocji, brakuje odsłonięcia tego, kim naprawdę jesteśmy, brak jest szczerości i otwartości.

Mam taką refleksję, że większość spotkań towarzyskich jest tylko pretekstem do wypicia alkoholu bądź pośmiania się i wygadania. Brakuje osobistego zaangażowania naszych refleksji, skrywanych emocji, tego, co dla nas ważne lub tego, co nas trapi.

Strach Przed Intymnością

Prowadzone przez 80 lat na uniwersytecie Harwarda badanie pokazało dobitnie jaką rolę w życiu grają bliskie relacje z innymi ludźmi w tym ze swoimi rodzicami. Nie tylko ma to wpływ na szczęśliwe życie ale również na zdrowie i finanse.

https://en.wikipedia.org/wiki/Grant_Study

Relacje z innymi stanowią klucz do szczęścia. Często jest jednak tak, że z powodu naszych dysfunkcji boimy się intymności. Intymność wymaga szczerości, otwarcia na drugiego człowieka ale również zrozumienia własnych emocji. Jeśli nie rozumiemy siebie to w konsekwencji będziemy bali się zobaczyć co jest w nas w środku i będziemy bali się, że drugi człowiek dostrzeże naszą słabość.

Znam wiele przypadków ludzi, którzy w rozmowie wolą rozmawiać na temat zakupów, pogody, chorób, polityki lub zaabsorbowani są wyłącznie mówieniem a nie słuchaniem. Jest to świadectwo tego, że bronią oni swoją osobę przed demaskacją, przed odsłonięciem skrzętnie skrywanych wad. W ten sposób wiele ludzi przez całe życie jest tak naprawdę samotnych, nigdy nie komunikując siebie.

Rozmowa

Rozmowa z drugim człowiekiem była często dla mnie problemem. Powodowała ona u mnie przykre emocje, co z kolei skutkowało wycofaniem się w siebie. Prawie każda konwersacja sprawiała, że czułem się gorzej. Nie potrafiłem wyrazić własnych emocji, potrzeb, słuchałem innych ale jedyne na czym byłem skupiony to nieprzyjemne uczucie wewnątrz. Z tego powodu prowadziłem życie samotnika, mając kontakt z innymi tylko przez internet.

Jakiś czas temu sytuacja się zaczęła powoli zmieniać. Jednego dnia odwiedziłem swojego brata i przez godzinę mieliśmy bardzo szczerą i mądrą rozmowę. Czułem się lepiej niż przed spotkaniem. Od tego czasu zacząłem dzwonić do znajomych i ku mojemu zdziwieniu to było bardzo przyjemne doświadczenie.

Obecnie około 3-4 godziny dziennie rozmawiam z przyjaciółmi. Ciągle mi mało tego kontaktu. Są to jednak rozmowy nietypowe- bo o życiu, społeczeństwie, emocjach, mądrości i ideach. Czuję się rozumiany.

Dlaczego Nie Lubimy Ludzi

Jest szereg cech ludzkich, które sprawiają, że nie przepadamy za niektórymi osobami na przykład bycie nadmiernie miłym, chwalenie się, bycie niegrzecznym, wypytywanie zamiast rozmowy itd. Nie chciałem tutaj jednak pisać o cechach osobowości ale generalnie o zjawisku unikania innych osób.

Generalnie awersje do innych przypisuje się raczej introwertykom niż ekstrawertykom. Introwersja, choć sama w sobie jest czymś normalnym, to wiąże się z zaburzeniami schizoidalnymi i narcystycznymi- schizofrenicy i narcyzi są z natury introwertykami i czują się niepewnie w towarzystwie innych.

Jest pewien truizm i ogólnik, ale opisuje on dość dobrze rzeczywistość- nie lubimy innych z powodu naszych własnych emocji.

Jeśli dla przykładu posiadamy kompleksy czy niską samoocenę to będziemy unikali dłuższych rozmów, ponieważ będą one powodowały w nas niemiłe emocje. Osoby z kompleksami boją się dzielić własnymi emocjami przez co nie nawiązuje się pomiędzy nimi a rozmówcą intymna relacja. Z drugiej strony ekstrawertycy pomimo ich zdolności do komunikacji niekoniecznie nawiązują intymne relacje z rozmówcami z racji tego, że tematy rozmów rzadko dotyczą własnych emocji i intymnych doświadczeń.

Mówi się, że jedną z najrzadszych rzeczy w przyrodzie jest szczera rozmowa. Wymaga ona bowiem otwartości, szczerości z rozmówcą i samym sobą oraz pewnej dojrzałości. Często jest tak, że zamiast z kimś porozmawiać wybieramy albo monolog albo brak kontaktu na rzecz innych rozrywek.

W swoim życiu miałem etapy dużej komunikacji z innymi jak również momenty, gdy rozmowy sprawiały, że czułem dyskomfort. Nauczyłem się jednak jednej rzeczy- gdy uporządkuje swoje sprawy to kontakt z innymi to sama przyjemność.